Największą pozycją w dziale „administracja publiczna” w budżecie na przyszły rok są wynagrodzenia urzędników i składki płacone od tych wynagrodzeń. Mają one kosztować 1,88 mld zł. Koszt realizacji działań statutowych urzędów jest już mniejszy – to 796,9 mln zł. Utrzymanie Rady Warszawy i 18 rad dzielnic pochłonie 26,1 mln zł, w tym „świadczenia na rzecz osób fizycznych” – 22,3 mln zł.
Drastyczny wzrost wydatków na promocję ratusza
Ciekawą pozycją jest „promocja jednostek samorządu terytorialnego”, która w tym roku wzrosła o prawie 40 proc. Na chwalenie się swoimi osiągnięciami warszawscy urzędnicy planują wydać w 2026 r. 73,9 mln zł. Dla porównania: w 2025 r. na promocję przeznaczono 51,2 mln zł, a w 2024 – 45,3 mln zł.
Utrzymanie warszawskiego ratusza i jego przybudówek w przyszłym roku będzie droższe niż wydatki na wszystkie szkoły podstawowe w mieście (2,74 mld zł), a urzędnicy łącznie zarobią więcej niż nauczyciele w tych szkołach (1,81 mld zł). Dużo tańsze jest też utrzymanie np. liceów ogólnokształcących, na które ratusz planuje wydać 1,13 mld zł.
Na chwalenie się swoimi osiągnięciami warszawscy urzędnicy planują wydać w 2026 r. 73,9 mln zł.
Urzędnicy drożsi niż ochrona zdrowia i pomoc społeczna
Na tle kosztów administracji blado wypada ochrona zdrowia w Warszawie, na którą urząd planuje przeznaczyć 306,5 mln zł (wynagrodzenia i składki mają kosztować 16,7 mln zł) czy kultura fizyczna, na którą przeznaczono 512,7 mln zł. Nie przewyższają ich nawet wydatki na warszawskie ogólnomiejskie inwestycje, na które zaplanowano na przyszły rok 2,06 mld zł.
Warszawski podatnik mniej zapłaci również za gospodarkę komunalną i ochronę środowiska (1,97 mld) zł czy pomoc społeczną (1,29 mld zł).
Jak komentują w kuluarach warszawscy radni, urząd miasta wciąż pęcznieje. – Dwór pełnomocników i dyrektorek koordynatorek musi kosztować – śmieje się jeden z nich.