Ochotą rządzi egzotyczna koalicja radnych KO, Lewicy, partii Razem, Miasto Jest Nasze i lokalnego stowarzyszenia Ochocianie. Wprawdzie ruchy miejskie i Lewica szumnie ogłosiły zerwanie tej koalicji, ale ich przedstawiciele nie złożyli rezygnacji z zarządu dzielnicy, więc koalicji niby nie ma, ale tak naprawdę istnieje cały czas.
Egzotyczna koalicja na Ochocie
Problem w tym, że Ochota to jedna z niewielu dzielnic, w których Koalicja Obywatelska nie ma większości, więc aby sprawować władzę, musi współpracować z innymi ugrupowaniami. Radni PiS i związani z Mazowiecką Wspólnotą Samorządową rajcowie: Dorota Stegienka i Cezary Król próbują więc wymusić odwołanie wiceburmistrz Justyny Glusman, byłej dyrektorki koordynatorki ds. Zielonej Warszawy.
Oficjalnie powodem jest niskie wykonanie budżetu inwestycyjnego dzielnicy w zeszłym roku, ale trzeba zauważyć, że to wykonanie było niewielkie niemal we wszystkich dzielnicach Warszawy. Nadzwyczajną sesję rady dzielnicy poświęconą tej sprawie zwoływali więc już pięć razy. Za każdym z nich nie było kworum, więc przybyli radni rozchodzili się do domów z niczym.
Tak naprawdę po odwołaniu Glusman koalicja rządząca dzielnicą przestałaby faktycznie istnieć i przedstawiciele KO musieliby sięgnąć po radnych MWS i PiS, a nikt w koalicji się do tego nie pali.