10.6°C
1024.9 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Radni wskazują alternatywę, miasto stawia bramę. Co dalej z parkingiem przy Namysłowskiej?

Publikacja: 04.03.2026 10:42

Inwestor zagrodził wjazd na parking bramą

Inwestor zagrodził wjazd na parking bramą

Foto: facebook.com / Karol Szyszko - Twój Radny

Modernizacja Ośrodka Namysłowska przechodzi w fazę realizacji, co dla mieszkańców Pragi oznacza ostateczną utratę miejsc parkingowych w pobliżu swoich mieszkań. Konflikt zaostrza się, a urzędnicy tłumaczą nagły tryb prac wyrokiem Krajowej Izby Odwoławczej.

Sytuacja wokół Ośrodka Namysłowska staje się coraz bardziej napięta. Jak opisywaliśmy w „Życiu Warszawy” - parking, który przez lata służył okolicznym lokatorom jako jedyny dostępny plac postojowy, przekształcono w zaplecze techniczne budowy. Teren został ostatecznie odgrodzony taśmami, a wjazd zablokowała nowo zamontowana brama. Choć dla inwestora, Aktywnej Warszawy, początek budowy to długo wyczekiwany sukces, dla lokalnej społeczności to kryzys, który od tygodnia paraliżuje życie na osiedlu Praga II.

Oficjalne stanowisko inwestora i procedura przetargowa

W odpowiedzi na narastające protesty społeczne, Stołeczne Centrum Sportu Aktywna Warszawa szczegółowo wyjaśnia przyczyny nagłego zamknięcia terenu. Okazuje się, że kluczowym czynnikiem był wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z 23 lutego 2026 roku, który oddalił odwołania złożone w toku postępowania przetargowego. Rozstrzygnięcie to otworzyło miastu drogę do niezwłocznego podpisania umowy z wykonawcą i przekazania mu placu budowy.

Urzędnicy podkreślają, że pierwotnie zamknięcie obiektu planowano już na początek stycznia, a obecny pośpiech wynika jedynie z chęci nadrobienia zaległości proceduralnych. Jednocześnie inwestor zaznacza, że teren od początku był przeznaczony wyłącznie pod infrastrukturę sportową, a miejsca postojowe miały służyć przede wszystkim klientom oraz obsłudze pływalni.

Reklama
Reklama

Wypowiedzenie dzierżawy i parkometry widmo

Ważnym aspektem prawnym podnoszonym przez miasto jest fakt, że umowa z firmą WEIP, która dotychczas zarządzała parkingiem i pobierała opłaty abonamentowe, została wypowiedziana już w czerwcu 2025 roku. Według urzędników, dzierżawca posiadał pełną wiedzę o planowanej inwestycji, co miało stanowić wystarczające uprzedzenie dla korzystających z parkingu mieszkańców.

Jednak rzeczywistość na miejscu budowy przeczy sprawnej organizacji. Radni alarmują o kuriozalnej sytuacji, w której po wygrodzeniu terenu i przekazaniu go wykonawcy, na miejscu wciąż działają aktywne parkometry. Urządzenia te nadal przyjmują płatności od nieświadomych kierowców, mimo że pozostawienie tam pojazdu grozi jego natychmiastowym odholowaniem na koszt właściciela.

Brak synchronizacji działań między jednostkami miejskimi stał się kolejnym zarzutem wysuwanym przez radnego Karola Szyszkę, który punktuje chaos towarzyszący przejmowaniu gruntu.

Techniczne alternatywy zamiast rozwiązań siłowych

Radni Kamil Ciepieńko oraz Krzysztof Michalski wskazują na konkretne błędy planistyczne i brak empatii wobec lokalnej społeczności. Ich zdaniem, zaplecze budowy wcale nie musiało powstać kosztem miejsc parkingowych, których liczbę oszacowano ostatecznie na dziewięćdziesiąt. Alternatywne rozwiązanie znajduje się bezpośrednio za ogrodzeniem ośrodka, na terenie nieużywanych od dekad niecek starych basenów odkrytych.

Wykorzystanie tego nieużytku na potrzeby kontenerów pracowniczych i składowiska materiałów pozwoliłoby uratować parking i uniknąć konfliktu z mieszkańcami. Sugerowano również przeniesienie bazy wykonawcy na teren dawnej giełdy, co jednak nie spotkało się z zainteresowaniem inwestora, który konsekwentnie realizuje pierwotny projekt zagospodarowania całego obszaru w granicach inwestycji.

Reklama
Reklama

Obawy o przyszłość i kryzys dojazdowy

Konflikt przy Namysłowskiej rodzi pytania o to, jak okolica będzie funkcjonować po planowanym zakończeniu prac w 2028 roku. Krzysztof Michalski ostrzega przed poważnym kryzysem dojazdowym, który może nastąpić po otwarciu nowoczesnego kompleksu. Jeśli nowa pływalnia stanie się jedynym tak atrakcyjnym obiektem na prawym brzegu Wisły, tłumy gości z innych dzielnic i podwarszawskich miejscowości całkowicie zablokują lokalne drogi.

Jednocześnie radny Karol Szyszko w swojej interpelacji podnosi kwestię statusu przyszłych miejsc postojowych. Dotychczasowe odpowiedzi ze strony Aktywnej Warszawy są niejasne i nie dają gwarancji, że po odtworzeniu parkingu mieszkańcy będą mogli z niego korzystać na dotychczasowych zasadach. Istnieje realna obawa, że nowa infrastruktura zostanie zarezerwowana wyłącznie dla klientów basenu, co ostatecznie pozbawi lokatorów osiedla Praga II „wentyla bezpieczeństwa” w ramach Strefy Płatnego Parkowania Niestrzeżonego.

Przełomowa debata w Radzie Dzielnicy

Wszystkie wątpliwości i postulaty społeczne mają zostać podniesione podczas najbliższej sesji Rady Dzielnicy Praga-Północ, którą zaplanowano na 10 marca. Radni zapowiedzieli, że temat modernizacji Ośrodka Namysłowska będzie kluczowym punktem obrad, a do udziału w debacie zaproszono zarówno mieszkańców, jak i przedstawicieli inwestora.

Spotkanie to ma być ostatnią szansą na wypracowanie kompromisu, który pozwoliłby na skorygowanie lokalizacji zaplecza budowy i przywrócenie chociaż części miejsc parkingowych na czas trwania inwestycji. Dla wielu mieszkańców wynik tych rozmów będzie sprawdzianem wiarygodności władz miasta, które z jednej strony obiecują nowoczesny rozwój dzielnicy, a z drugiej drastycznie ograniczają podstawową infrastrukturę niezbędną do codziennego życia mieszkańców.

Reklama
Reklama