13.1°C
1027.3 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Rozcinał dachy i okradał auta. Jest w rękach policji

Publikacja: 03.03.2026 13:25

Mężczyzna przebywał na terenie powiatu węgrowskiego, a do Warszawy przyjeżdżał jedynie w celu popełn

Mężczyzna przebywał na terenie powiatu węgrowskiego, a do Warszawy przyjeżdżał jedynie w celu popełniania przestępstw.

Foto: policja

Policjanci ze Śródmieścia zatrzymali 39-latka podejrzanego o serię włamań do drogich samochodów. Mężczyzna niszczył poszycia dachowe i wybijał szyby, powodując straty przekraczające 100 tys zł. Teraz grozi mu do 10 lat więzienia.

Sprawa miała swój początek w listopadzie ubiegłego roku, kiedy w centrum Warszawy doszło do fali kradzieży. Sprawca w ciągu zaledwie dwóch dni włamał się do co najmniej sześciu luksusowych pojazdów. Jego metoda działania była nietypowa i bardzo kosztowna dla właścicieli aut. Mężczyzna wybierał kabriolety, w których rozcinał składane dachy, aby dostać się do środka.

100 tys. złotych

wyniosły straty poszkodowanych w wyniku działań zatrzymanego

Z wnętrza samochodów zabierał pozostawione tam przedmioty. Jednak to nie kradzież mienia była najbardziej dotkliwa dla poszkodowanych. Wandal dodatkowo wybijał szyby i niszczył elementy wyposażenia, przez co koszty naprawy pojazdów wielokrotnie przewyższały wartość skradzionych fantów. Łączne straty oszacowano na ponad 100 tys. zł.

Kryminalni na tropie włamywacza

Nad rozwiązaniem zagadki pracowali funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu. Dzięki działaniom operacyjnym udało im się ustalić tożsamość oraz miejsce pobytu podejrzanego.

Okazało się, że 39-letni obywatel Polski nie mieszka w stolicy na stałe. Mężczyzna przebywał na terenie powiatu węgrowskiego, a do Warszawy przyjeżdżał jedynie w celu popełniania przestępstw.

Reklama
Reklama

Zatrzymanie miało miejsce w lutym w miejscowości Łochów. Policjanci ustalili, że skradzione przedmioty trafiały do paserów. Wcześniej w tej samej sprawie śródmiejscy kryminalni zatrzymali dwóch innych mężczyzn zajmujących się handlem kradzionym towarem. Oni również usłyszeli już odpowiednie zarzuty.

Surowe konsekwencje i dozór policji

Zatrzymany 39-latek usłyszał łącznie sześć zarzutów. Dotyczą one kradzieży z włamaniem oraz celowego uszkodzenia mienia. Zgodnie z polskimi przepisami za te czyny grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście, która nadzoruje całe postępowanie, zdecydowała o zastosowaniu wobec mężczyzny środka zapobiegawczego. Podejrzany został objęty dozorem policyjnym. Oznacza to, że do czasu finału sprawy w sądzie będzie musiał regularnie meldować się w wyznaczonej jednostce policji.

Reklama
Reklama