„Formowanie dodatkowego ciała doradczego nie zmieni sytuacji oraz nie wpłynie na poziom bezpieczeństwa, który musi zapewnić organ gminy mając do tego jedyne obecnie dostępne instrumenty prawne” – napisała dyrektorka koordynatorka w urzędzie miasta Magdalena Młochowska w odpowiedzi na interpelację radnej Marty Szczepańskiej.
Jak dodała, miasto podejmuje szereg kroków, aby zapewnić mieszkańcom bezpieczeństwo. „Wyczerpaliśmy pełną gamę możliwości pozyskania pomocy od instytucji zewnętrznych tj. Głównego Lekarza Weterynarii czy Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Dialog z instytucjami naukowymi oraz organizacjami również nie wniósł żadnych możliwych do zastosowania w mieście rozwiązań dopuszczonych prawnie” – poskarżyła się dyrektorka koordynatorka.
Przekazała również, że Lasy Miejskie – Warszawa, które prowadzą działania w celu redukcji dzików, nie mają możliwości szczegółowej weryfikacji zdarzeń kwalifikowanych jako ataki, w tym ataki dzików na ludzi oraz zwierzęta towarzyszące (np. psy).
„Nie mogą jednak być lekceważone żadne sygnały dotyczące bezpieczeństwa, szczególnie zgłaszane przez osoby z niepełnosprawnościami, opiekunów grup przedszkolnych czy matki z dziećmi. Dane, którymi dysponują, opierają się na informacjach przekazywanych przez mieszkańców, a w mniejszym zakresie – przez Policję oraz inne służby. Niezależnie od ich subiektywnego charakteru obserwowany jest znaczący wzrost liczby zgłoszeń dotyczących ataków dzików, co wskazuje na narastające poczucie zagrożenia wśród mieszkańców miasta” – czytamy w dokumencie.