Na rogu Bajońskiej i Paryskiej, w sercu Saska Kępa, stoi dom, który od lat przyciąga uwagę miłośników architektury. Zbudowany w latach 1936–1937 z inicjatywy Edmunda Wolframa, potomka holenderskich osadników, dziś znów zachwyca formą i detalem. W grudniu 2025 roku zakończył się kompleksowy remont elewacji, dofinansowany przez Urząd m.st. Warszawy.
Choć obecnie adresy to Bajońska 2 i Paryska 3, kompozycyjnie to jeden spójny obiekt – przemyślany w każdym detalu.
Architektoniczna wizytówka międzywojennej Warszawy
Za projekt odpowiadali znani architekci: Maksymilian Goldberg i Hipolit Rutkowski. Stworzyli nowoczesną, funkcjonalistyczną kamienicę czynszową, która do dziś uchodzi za jeden z ciekawszych przykładów architektury międzywojennej w tej części miasta.
Budynek powstał na podłużnej, nieregularnej działce. To właśnie ona wymusiła charakterystyczne zaokrąglenia bryły. Dzięki nim architekci maksymalnie wykorzystali teren, a przy okazji nadali budynkowi dynamiczny, lekko „opływowy” charakter.
W oczy rzuca się także elewacja – wykończona żółtymi płytkami z zaprawy imitującej kamień, zestawionymi z brązowym klinkierowym cokołem. Ten kontrast od początku był jednym z najmocniejszych punktów projektu.
Na rynku nie ma gotowych odpowiedników sprzed niemal 90 lat. Wykonawca musiał więc stworzyć je ręcznie, metodą prób i błędów
Remont elewacji. Ręczna robota i detale jak sprzed 90 lat
Choć budynek zachował oryginalną formę z lat 30., z czasem został pokryty cienkowarstwowym tynkiem. Remont miał jeden cel: przywrócić mu pierwotny wygląd.
Zakres prac był szeroki. Obejmował:
- naprawę uszkodzonych murów,
- usunięcie wtórnych przemalowań i warstw szlichty z elewacji,
- wzmocnienie oryginalnych płytek i uzupełnienie braków,
- remont płyt balkonowych,
- renowację metalowych barierek wraz z przywróceniem ich pierwotnej, oliwkowej kolorystyki,
- odnowienie klinkierowego cokołu.
Największym wyzwaniem okazały się płytki elewacyjne. Na rynku nie ma gotowych odpowiedników sprzed niemal 90 lat. Wykonawca musiał więc stworzyć je ręcznie, metodą prób i błędów – w technologii zbliżonej do oryginału, czyli barwione w masie z domieszką kruszywa.
Efekt? Nowe elementy niemal nie różnią się od historycznych – ani kolorem, ani fakturą. Oryginalne płytki wymagały jedynie drobnych uzupełnień specjalnymi kitami.
Na elewacji od strony Bajońskiej 2 pozostawiono też „świadka historii” – widoczne do dziś postrzeliny.
Remont budynku miał jeden cel: przywrócić mu pierwotny wygląd.
Ile kosztował remont?
Prace zostały wsparte miejską dotacją.
- Bajońska 2 otrzymała 299 tys. zł (47,86 proc. kosztów kwalifikowanych),
- Paryska 3 – 178 tys. zł (47,09 proc. kosztów kwalifikowanych).
Dzięki temu udało się przeprowadzić renowację z poszanowaniem historycznej substancji i detalu.
Kim był Edmund Wolfram?
Historia domu to także historia rodziny. Przodkowie Edmunda Wolframa przybyli do Polski z Holandii w połowie XVIII wieku. Osiedlili się na podmokłych terenach dzisiejszej Saskiej Kępy i Gocławia, osuszając je i przekształcając w grunty rolne.
W okresie międzywojennym Wolfram był inicjatorem powołania Spółki Wodnej Obwodu Wawerskiego. Dzięki niej powstała stacja pomp w Park Skaryszewski, która umożliwiła dalsze osuszanie terenów i rozwój zabudowy mieszkaniowej.
Brał też udział w opracowaniu planu przestrzennego Saskiej Kępy i parcelował swoje grunty w rejonie ulic Bajońskiej, Wersalskiej i Genewskiej. Bez tych działań dzisiejsza dzielnica wyglądałaby zupełnie inaczej.