Czy w razie potrzeby w samym centrum turystycznym stolicy – na Placu Zamkowym – można skorzystać z publicznego defibrylatora AED? To pytanie zadaliśmy w „Życiu Warszawy” w obliczu niespodziewanego zgonu jednego ze znanych fotoreporterów podczas wystawy w galerii ZPAF. Odpowiedź w obliczu poniedziałkowych wydarzeń jest zaskakująca – Można! Tylko Zamek Królewski w Warszawie ma ich siedem.
Poza tym – według deklaracji biura prasowego stołecznej Straży Miejskiej – można też liczyć na pomoc służb mundurowych. – Strażnicy miejscy pełniący służbę w rejonach turystycznych, takich jak Stare Miasto, są w pełni przygotowani do udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Bezpieczeństwo w obszarze zapewnia m.in. referat do spraw Starego i Nowego Miasta przy Placu Zamkowym 1. Pracuje w nim dwudziestu dwóch strażników, a czworo z nich posiada zaawansowane uprawnienia kwalifikowanego ratownika medycznego – przekazało biuro prasowe SM.
Reklama
Reklama
Co więc się stało, że doszło do tragedii - pytamy.
Nagła śmierć na pożegnalnej imprezie
Nie tylko branżowe media we wtorek rano doniosły o nagłej śmierci 50-letniego Adama Chełstowskiego, cenionego fotoreportera, który od lat dokumentował najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne w Polsce.
Jak napisałw mediach społecznościowych inny znany fotograf, Jan Wojciech Łaski, zmarły w poniedziałek brał udział w uroczystości pożegnania zasłużonego kolegi Cezarego Sokołowskiego w galerii Związku Polskich Artystów Fotografików na Placu Zamkowym.
Reklama
Reklama
Reklama
– Nagle zasłabł. Natychmiast rozpoczęliśmy reanimację i wezwaliśmy karetkę, a przeszkoleni koledzy podzielili się rolami, walcząc o jego życie, podczas gdy inni bezskutecznie szukali automatycznego defibrylatora AED w okolicy – napisał Jan Wojciech Łaski.
Aktualna mapa defibrylatorów AED dostępnych na terenie Warszawy znajduje się na stronie „Urządzenia AED – Warszawa 19115”.
Karetka pogotowia – według służb prasowych wojewody – dotarła na miejsce po prawie ośmiu minutach od zgłoszenia. Fotografa jednak nie udało się uratować.
Jak dodał w swoim wpisie Jan Wojciech Łaski, w centrum europejskiej stolicy, w miejscu odwiedzanym codziennie przez tysiące ludzi, nie było dostępnego urządzenia, które mogłoby zwiększyć szanse mężczyzny na przeżycie.
– Ktoś pobiegł do Zamku Królewskiego, lecz wszystko było zamknięte. Stał wprawdzie samochód straży miejskiej, ale bez załogi, więc i stamtąd nie mogliśmy liczyć na pomoc – opisał Łaski.
Dodał również, że podobna tragedia może dotknąć każdego z nas. – Ogarnia mnie gniew, że w tak reprezentacyjnym miejscu nie zadbano o całodobowo dostępny defibrylator, choć za instalację AED w przestrzeni publicznej odpowiadają władze samorządowe, zarządcy obiektów oraz instytucje działające w imieniu miasta – napisał Jan Wojciech Łaski.
Swój wpis fotograf zakończył słowami: – Być może takie urządzenie pojawi się przed Zamkiem Królewskim, lecz szkoda, że nie pomyślano o tym wcześniej – być może dziś Adam nadal byłby z nami – podkreślił.
Mapa pełna urządzeń. Łatwo sprawdzić, gdzie one są
Czy rzeczywiście w samym centrum turystycznym Warszawy – na Plac Zamkowy w Warszawie – brakuje defibrylatora AED? Okazuje się, że jednak nie.
Jak przekazała nam Anna Łobko, rzeczniczka prasowa dzielnicy Śródmieście, na Placu Zamkowym dostępny jest defibrylator AED zlokalizowany pod adresem Plac Zamkowy 4.
– Aktualna mapa defibrylatorów AED dostępnych na terenie Warszawy znajduje się na stronie „Urządzenia AED – Warszawa 19115”. Tam również zamieszczono szczegółowe informacje o lokalizacji oraz dostępności poszczególnych urządzeń – poinformowała urzędniczka. Jak sprawdziliśmy, na mapie można znaleźć dokładny adres urządzenia oraz godziny jego dostępności.
Defibrylatory znajdują się w widocznych miejscach w całej Warszawie, np. w metrze. Na zdjęciu stacji linii M2 Płocka
Foto: Shutterstock
Reklama
Reklama
Paulina Szwed-Piestrzeniewicz z Działu Promocji i Komunikacji Zamku Królewskiego mówi, że w samym muzeum dostępnych jest siedem defibrylatorów AED. – Poniedziałki są dniem, w którym muzeum jest zamknięte dla zwiedzających. Otwarte pozostaje wyłącznie wejście dla pracowników – Brama Senatorska (od strony Pałacu Ślubów) – przyznaje Paulina Szwed-Piestrzeniewicz.
Jednak administracja Zamku Królewskiego przeanalizowała sprawę pomocy dla fotografa. Po rozmowach z dyżurującymi pracownikami oraz analizie zapisów monitoringu okazało się, że strażnik, zgodnie z procedurą, zadzwonił po defibrylator niezwłocznie po otrzymaniu zgłoszenia.
– W tym samym czasie na miejscu zjawił się zespół ratownictwa medycznego, w związku z czym osoby proszące o pomoc zrezygnowały z dalszych działań. Traktujemy tę sytuację priorytetowo. Obecnie analizujemy nasze procedury i organizację dostępu do sprzętu ratującego życie, aby zapewnić najwyższe standardy bezpieczeństwa w nagłych wypadkach – zapewnia Paulina Szwed-Piestrzeniewicz.
Okazuje się, że w razie potrzeby pomocą mogą służyć także strażnicy miejscy, których referat znajduje się przy Placu Zamkowym.
Reklama
Reklama
– Podczas służby ratownicy dysponują profesjonalnymi plecakami medycznymi z niezbędnym wyposażeniem. Każdy funkcjonariusz przechodzi regularne, profesjonalne szkolenia z zakresu udzielania pierwszej pomocy w ramach kursów techniki podejmowania interwencji – przekazały nam służby prasowe formacji.
W mailu do naszej redakcji podkreślono również, że patrole zmotoryzowane są wyposażone w sprzęt wykraczający poza standardową apteczkę – w każdym pojeździe służbowym znajduje się przenośny defibrylator AED, a także maski do sztucznego oddychania lub worki samorozprężalne AMBU.
– Mimo że w tym rejonie defibrylatory nie musiały być dotąd wykorzystywane w sytuacjach krytycznych, sprzęt jest zawsze gotowy do użycia, a strażnicy są przeszkoleni w zakresie jego obsługi – zapewnia stołeczna straż miejska.
I podkreśla także, że w praktyce funkcjonariusze wielokrotnie interweniują w przypadkach wymagających wsparcia medycznego, udzielając pomocy osobom z urazami lub nagłymi dolegliwościami zdrowotnymi.