W niezwykłej aranżacji, odwołującej się do tradycji belgijskiego karnawału, szopki krakowskiej i młodopolskiego kabaretu „Zielony Balonik" zgromadzono na tym pokazie 200 dzieł sztuki belgijskiego i polskiego artysty Jamesa Ensora (1860–1949) i Witolda Wojtkiewicza (1879–1909) oraz innych twórców przełomu XIX i XX wieku, m.in. Wojciecha Weissa, Karola Frycza, Leona Wyczółkowskiego, Jacka Malczewskiego, Józefa Mehoffera, Tadeusza Makowskiego, Féliciena Ropsa.
Artyści dzielą wspólną wrażliwość: niepokój wobec świata i fascynację teatrem życia. Ensor, zakorzeniony w folklorze rodzimej Ostendy, malował żywiołowe wizje karnawałowego szaleństwa, pełne masek, parad i barwnego chaosu. Operował ostrymi kolorami i deformacją. Sztuka Witolda Wojtkiewicza jest bardziej liryczna a także melancholijna. Niemniej i ona odpowiada na niepokoje przełomu wieku groteską, czarnym humorem, przemieszaniem jawy i snu.
Wystawa jest świetną okazją do wszechstronnego poznania ich twórczości. A przy tym ma niezwykle atrakcyjną oprawę inspirowaną metaforą „czarnego karnawału”, który jest zarazem kluczem interpretacyjnym – przedstawieniem świata na opak, usytuowanego między groteską, maskaradą i absurdem, w którym współistnieje rozpacz i humor, przemijanie oraz witalność.
Witold Wojtkiewicz „Cyrk” 1907, Muzeum Śląskie w Katowicach
Karnawał w Binche
Teatralizowana aranżacja przestrzeni z jednej strony odwołuje się do słynnego belgijskiego karnawału w Binche, który od 2003 roku znajduje się na liście niematerialnego dziedzictwa UNESCO. Obrazom Ensora towarzyszą karnawałowe maski i stroje wypożyczone z Muzeum Karnawału i Masek w Binche.
Można wśród nich zobaczyć niezwykle efektowny męski strój, tzw. Gilles, który nosić mogą tylko mieszkańcy Binche podczas zapustowej parady i zabawy. Zwłaszcza ogromny biały pióropusz nakładany na głowę przyciąga w nim uwagę, choć i inne jego detale, jak np. brzęczące heraldyczne dzwoneczki dodają mu malowniczości.
Ostatnie dni „Czarnego karnawału” w Muzeum Narodowym w niezwykłej aranżacji, odwołującej się do tradycji belgijskiego karnawału, szopki krakowskiej i młodopolskiego kabaretu „Zielony Balonik”.
Gillesowie podczas przemarszu przez miasto łączą się w potężną grupę liczącą nawet tysiąc mężczyzn. Każdy z nich niesie wiklinowy kosz pełen pomarańczy i co jakiś czas rzuca nimi w tłum (pomarańcze symbolizują szczęście i pomyślność). A przed ratuszem wykonują tradycyjny taniec, potrząsając drewnianymi pałkami, aby odstraszyć czające się złe duchy.
Skąd wziął się oryginalny strój Gillesów nie do końca wiadomo. Jedni wiążą go z komedią dell’arte, inni ze strojami gości słynnej uczty w Brukseli w 1549 r. na cześć cesarza Karola V, króla Hiszpanii, zorganizowanej przez namiestniczkę Niderlandów – księżnę Marię Burgundzką.
W 2026 waloński karnawał w Binche odbędzie 15-17 lutego. Jeśli nawet nie uda się nam do niego dołączyć, to możemy jego klimatu doświadczyć na wystawie w Muzeum Narodowym.
James Ensor Dekoracja do baletu „La Gamme d’Amour”, 1926; Mu.ZEE, Ostenda
„Zielony Balonik” i krakowska szopka
Z kolei wątki nawiązujące do biografii Witolda Wojtkiewicza przenoszą w klimaty krakowskiej artystycznej bohemy. Wojtkiewicz należał w czasie studiów w Krakowie do grona współpracowników słynnego literacko-artystycznego kabaretu „Zielony Balonik”, założonego w 1905 roku przez grono malarzy i literatów. Na satyrycznym obrazie Kazimierza Sichulskiego „Kabaret Szalony” odnajdziemy także żartobliwy portret Wojtkiewicza wśród innych twórców kabaretu.
Legendą obrosły coroczne noworoczne satyryczne szopki „Zielonego Balonika” w Jamie Michalika (czy też raczej wówczas w cukierni należącej do Apolinarego J. Michalika), w których występowały kukiełki, karykaturalnie przedstawiające znane osobistości. W zabawnych scenach i piosenkach żartowano z drobnomieszczańskiego konserwatyzmu, norm towarzyskich i społecznych. Wojkiewicz projektował zaproszenia do tych występów.
Na wystawie w Muzeum Narodowym można zobaczyć galerię oryginalnych kukiełek z szopek „Zielonego Balonika”, np. Jacka Malczewskiego czy Tadeusza Boya-Żeleńskiego.
Fragment aranżacji przestrzeni z kukiełkami z kabaretu „Zielony Balonik” i tradycyjna szopka krakowską Walentego Malika
A scenografię dopełnia autentyczna okazała rozświetlona krakowska szopka, zbudowana w latach 20. XX wieku przez majstra murarskiego i założyciela grupy kolędniczej Walentego Malika
Do 11 stycznia wystawa „Czarny karnawał” w MNW jest czynna codziennie do godz. 20.