Dwaj giganci światowej sztuki będą bohaterami otwieranej wkrótce w Fabryce Norblina w Warszawie nowej immersyjnej wystawy „Leonardo versus Michał Anioł - pojedynek gigantów Renesansu”.
Po 500 latach Leonardo da Vinci i Michał Anioł spotkają się ponownie w Art Box Experience, które specjalizuje się w multisensorycznych widowiskach, łączących sztukę, naukę i technologię. Dzięki kilkudziesięciu projektorom i systemowi projekcji 360° w przestrzeni o powierzchni 800 m² ożywają zdigitalizowane obrazy i zanurzamy się w kreowanym świecie wszystkimi zmysłami.
Reklama
Reklama
Pojedynek geniuszy. Którego poprzeć?
Oglądaliśmy tutaj już m.in. takie immersyjne wystawy, jak: „Romantyczny Chopin” „Alfons Mucha – Magia Secesji”, „Dali Cybernetics”, „Immersive Monet”, „Retro Warszawa”. Teraz będziemy uczestnikami pojedynku mistrzów renesansu – najbardziej innowacyjnej produkcji renomowanego studia Layers of Reality. Wystawa przyjeżdża do Warszawy po sukcesie w Barcelonie.
Pokaz pozwala przeżyć rywalizację geniuszy na żywo, zapraszając widzów do aktywnego udziału w opowieści i w finałowym głosowaniu, w którym trzeba opowiedzieć się po jednej ze stron. Finał zależy od naszych wyborów.
Słynne freski Michała Anioła z Kaplicy Sykstyńskiej w Rzymie
Foto: mat. pras.
Legendarny pojedynek
Bohaterowie wirtualnego starcia, Leonardo da Vinci i Michał Anioł, kiedyś naprawdę się ze sobą zmierzyli. Było to w 1503 roku we florenckim Palazzo Vecchio. Władze miasta chciały uczcić dwa wielkie zwycięstwa Florentyńczyków i pokazać wielkość republiki. Zaprosiły więc dwóch już wówczas sławnych artystów, by w Sali Wielkiej Rady wykonali monumentalne malowidła, przedstawiające dwa ważne wydarzenia w historii Florencji - zwycięskie bitwy pod Casciną (1364) i Anghiari (1440), w których pokonane zostały Piza i Mediolan.
Reklama
Reklama
Reklama
Immersyjne pokazy nie muszą stać w opozycji do sztuki klasycznej, mogą być jej uzupełnieniem
Leonardo miał 51 lat, a Michał Anioł 28 lat, gdy obaj przystąpili do artystycznego pojedynku we Florencji. Pierwszy skończył już malować „Ostatnią wieczerzę” i zaczynał pracę nad „Moną Lisą”, drugi zyskał już rozgłos „Pietą” w Rzymie i kończył „Dawida” we Florencji.
Sceny bitew, które mieli namalować do Palazzo Vecchio dzieliło 80 lat. Historyczny opis bitwy pod Casciną, do której doszło w lipcu 1364 roku, odnotowuje, że było potwornie parno i gorąco, więc florenccy żołnierze w chwili odpoczynku postanowili wykąpać się w rzece Arno.
I wtedy nagle jeden z dowódców zauważył szykujących się do ataku Pizańczyków. Wszczął alarm i kąpiący się musieli ubrać się w wielkim pośpiechu i natychmiast ruszyć do walki. Choć zostali zaskoczeni, zwyciężyli, być może dlatego, że kąpiel przywróciła im siły. Michał Anioł na przygotowawczym kartonie do odmalowania tej sceny uwiecznił moment, gdy Florentyńczycy wyskakują na brzeg i pośpiesznie ubierają zanim staną do walki.
Ostatecznie Michał Anioł nie zaczął nawet jednak malować swojego dzieła, bo został wezwany do Rzymu przez papieża Juliusza II.
Bohaterowie wirtualnego starcia - Leonardo da Vinci i Michał Anioł - naprawdę się ze sobą zmierzyli w 1503 roku we florenckim Palazzo Vecchio.
Reklama
Reklama
W Bitwie pod Alghiari, nad którą pracował Leonardo, Mediolańczycy mieli znaczącą przewagę. Na szkicu (który znamy z kopii Petera Paula Rubensa) da Vinci przedstawił scenę zaciętej walki żołnierzy wokół sztandaru. Scena pełna przemocy i furii jest niezwykle dramatyczna, mimo że Leonardo nazywał wojnę „szaleństwem bezrozumnym i bestialskim”.
Wkrótce Leonardo zabrał się do malowania jej na ścianie pałacu, ale i on dzieła nie ukończył i po kilkudziesięciu latach nie został po nim żaden ślad, bo eksperymentalna technika jaką zastosował nie była trwała.
O ile dzieło Buonarrotiego nigdy nie powstało, o tyle Leonarda obrosło legendą i przypuszczeniami, że może choć we fragmentach kryje się w Sali Rady pod późniejszym freskiem Vasariego.
Skonfliktowanymi rywalami artyści zostali jednak do końca życia.
Geniusze, AI, wirtualna rzeczywistość
„Ostatnia Wieczerza” Leonarda da Vinci
Foto: mat. pras.
W przestrzeni immersyjnej wystawy można oczekiwać wielu niezwykłych przeżyć. Będziemy wędrować po renesansowej Florencji, spoglądać na miasto z kopuły Brunelleschiego i odwiedzimy pracownie artystów: Michała Anioła, wypełnioną rzeźbami i kamiennymi blokami oraz Leonarda, w której z sufitu zwisają latające maszyny.
Reklama
Reklama
Dawid Michała Anioła w wirtualnej przestrzeni.
Foto: mat. pras.
Towarzyszyć nam będą portrety artystów wygenerowane przez AI oraz wyłaniające się ze wszystkich stron dzieła Michała Anioła (m.in. posąg Dawida z Florencji, Pieta w Bazylice św. Piotra w Rzymie, freski w Kaplicy Sykstyńskiej) oraz Leonarda da Vinci („Ostatnia Wieczerza” z refektarza klasztoru przy kościele Santa Maria delle Grazie w Mediolanie, „Mona Lisa” i „Św. Jan Chrzciciel” w Luwrze w Paryżu, „Dama z gronostajem” z Muzeum Narodowego w Krakowie). Pojawią się w monumentalnych projekcjach, filmach immersyjnych 2D i 3D, interaktywnych instalacjach.
Mona Lisa Leonarda da Vinci w immersyjnej wersji
Foto: mat. pras.
Wystawa to także okazja do zastanowienia, czy sztuczna inteligencja może dziś „przewyższyć” człowieka, jaką rolę ma ludzka kreatywność w epoce AI oraz w jaki sposób nowe technologie zmieniają nasze doświadczenie sztuki. Immersyjne pokazy nie muszą stać w opozycji do sztuki klasycznej, mogą być jej uzupełnieniem. Organizatorzy przekonują, że zarówno Leonardo, jak i Michał Anioł próbowali przekraczać granice ludzkich możliwości, więc można przypuszczać, że gdyby żyli dziś, sięgaliby po narzędzia takie jak AI.
Dla publiczności wystawa będzie otwarta w Art Box Experience w Fabryce Norblina przy ul. Żelaznej 51/53 od 13 lutego do 14 czerwca 2026.