Artystka specjalnie dla Wedla zaprojektowała pięć miniaturowych światów – dioram, które łączy czekolada, będąca ich inspiracją i bohaterką. Artystyczne czekoladowe fantazje mają różne wersje: przygodową, romantyczną, bajkową, futurystyczną i salonową.
Na wernisażu w Wedlu
Muzeum Fabryka Czekolady E.Wedel ma nie tylko dobrze już rozpoznawalną stałą ekspozycję, opowiadającą o twórcach i historii kultowej fabryki. Od niedawna proponuje także wystawy czasowe, na których prace prezentują zaproszeni artyści „Romance au chocolat” Mirelli von Chrupek jest w tym miejscu drugim pokazem po ubiegłorocznej prezentacji „Motywy” z fotografiami Pawła Bownika.
Maciej Herman, Dyrektor Zarządzający firmy Wedel
Jakiś czas temu wymyśliliśmy też sobie, że będziemy zapraszać polskich artystów. Chcemy, żeby Wedel był nie tylko producentem czekolady, ale wspierał również sztukę i artystów.
Podczas wernisażu obecnej wystawy Robert Zydel, dyrektor Muzeum Fabryki Czekolady E.Wedel mówił: - Dajemy artystom totalną wolność, mogą robić to, co uważają. Jeżeli w dioramach Mirelli znajdziecie państwo jakieś produkty Wedla, to decyzja samej artystki, by je wykorzystać w opowieściach, puszczających wodze fantazji.
Natomiast Maciej Herman, Dyrektor Zarządzający firmy Wedel wyjaśniał pomysł współpracy z artystami: - My w firmie mówimy, że Wedel tworzy świat czekolady. I ten świat ma wiele różnych wymiarów. Widać go w sklepach z produktami Wedla. Ten świat widać również w naszych pijalniach czekolady, gdzie spotykamy się pijąc czekoladę i rozmawiając z przyjaciółmi. Od ponad roku jego częścią jest Muzeum Czekolady. No i jakiś czas temu wymyśliliśmy też sobie, że będziemy zapraszać polskich artystów. Chcemy, żeby Wedel był nie tylko producentem czekolady, ale wspierał również sztukę i artystów. Jesteśmy na początku drogi, ale mam nadzieję, że będziemy się regularnie spotykać, na trzecim, czwartym, piątym wernisażu i tych artystów będzie tu coraz więcej. Nasz koncept współpracy z artystami to nie tylko wystawy, ale także stworzenie kolekcji sztuki. Prace do niej trafiające chcielibyśmy w przyszłości pokazywać nie tylko w naszym muzeum, ale i w innych galeriach w Polsce.