Badania planet pozasłonecznych rozwijają się intensywnie od lat 90. ubiegłego wieku, jednak dotychczas większość odkryć dotyczyła obiektów krążących wokół gwiazd. Naukowcy od dawna przypuszczali, że w przestrzeni międzygwiazdowej mogą znajdować się miliardy samotnych planet, wyrzuconych z macierzystych układów na skutek oddziaływań grawitacyjnych. Choć wcześniej znajdowano kandydatki na takie planety, brakowało dowodu w postaci bezpośredniego pomiaru ich masy, co pozwoliłoby jednoznacznie odróżnić je od masywniejszych obiektów, takich jak brązowe karły.
Odkrycie to jest uznawane za jeden z najważniejszych kroków w badaniu ewolucji układów planetarnych.
Precyzyjne ważenie samotnego wędrowca
Przełom nastąpił dzięki obserwacjom zjawiska oznaczonego jako KMT-2024-BLG-0792/OGLE-2024-BLG-0516, zarejestrowanego 3 maja 2024 roku. Do analizy wykorzystano dane z teleskopów naziemnych projektów OGLE i KMTNet oraz precyzyjne pomiary z satelity Gaia, należącego do Europejskiej Agencji Kosmicznej. Satelita, znajdujący się w punkcie Lagrange’a L2 (około dwa miliony kilometrów od Ziemi), zarejestrował to samo zjawisko z dwugodzinnym opóźnieniem względem obserwatoriów naziemnych.
Zastosowanie metody paralaksy mikrosoczewkowej pozwoliło na dokładne wyznaczenie odległości i parametrów fizycznych obiektu. Wyniki analizy wykazały, że masa planety wynosi około 0,22 masy Jowisza, co odpowiada 70 masom Ziemi. W pobliżu obiektu nie wykryto żadnej gwiazdy macierzystej, co potwierdza, że jest to planeta swobodna.