Słupki blokujące to stały element miejskiego krajobrazu, którego głównym zadaniem jest ochrona pieszych oraz porządkowanie ruchu. Przez lata jaskrawe, biało-czerwone barwy dominowały na stołecznych chodnikach, jednak dziś miasto stawia na rozwiązania, które łączą funkcjonalność z dbałością o wygląd przestrzeni publicznej. Programowa wymiana tych elementów to część szerszej strategii poprawy estetyki Warszawy, widocznej już przy dużych projektach, takich jak przebudowa placu Centralnego czy ulic Złotej i Zgoda.
Proces zmian nabrał tempa w zeszłym roku, kiedy to rozpoczęto systematyczne usuwanie najbardziej zużytych i uszkodzonych słupków starego typu.
Proces zmian nabrał tempa w zeszłym roku, kiedy to rozpoczęto systematyczne usuwanie najbardziej zużytych i uszkodzonych słupków starego typu. Wiele z nich nie tylko szpeciło okolicę, ale wprowadzało również chaos architektoniczny. Za demontaż oraz montaż nowych elementów odpowiada miejski Zakład Remontów i Konserwacji Dróg. Według deklaracji Zarządu Dróg Miejskich, działania te są planowane z wyprzedzeniem – urzędnicy unikają wymiany tam, gdzie w najbliższym czasie przewidziane są generalne remonty ulic, co pozwala na optymalne gospodarowanie budżetem.
Nowy standard na warszawskich chodnikach
W miejsce usuniętych barier pojawiają się tak zwane syrenki. Są to czarne słupki wykonane według standardu określonego w rozporządzeniu Prezydenta m.st. Warszawy. Ich nazwa pochodzi od widniejącego na nich herbu stolicy. Nowe elementy występują w kilku wariantach, co pozwala na dopasowanie ich do konkretnej lokalizacji. W miejscach o znaczeniu historycznym montowane są wersje stylizowane, natomiast przy nowoczesnych arteriach pojawiają się modele o współczesnej linii.
W ubiegłym roku usunięto ponad tysiąc biało-czerwonych słupków, zastępując je niemal taką samą liczbą nowych konstrukcji.