Specjaliści, którzy badali stan zdrowia Mieszka R., orzekli, że mężczyzna w momencie popełniania zarzucanych mu czynów nie zdawał sobie sprawy z ich znaczenia. Biegli wskazali na pełną niepoczytalność podejrzanego, co oznacza, że nie był on w stanie pokierować swoim zachowaniem. Zgodnie z przepisami kodeksu karnego, w takiej sytuacji nie można przypisać sprawcy winy w tradycyjnym rozumieniu.
Konieczność izolacji i leczenia
Eksperci podkreślili, że pozostawienie podejrzanego na wolności wiąże się z wysokim ryzykiem. Ze względu na chorobę psychiczną istnieje duże prawdopodobieństwo, że mężczyzna mógłby ponownie popełnić czyn o znacznej szkodliwości społecznej. Z tego powodu biegli uznali, że niezbędne jest umieszczenie go w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Taka forma izolacji ma na celu nie tylko leczenie, ale przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa publicznego.
Długoterminowe środki ostrożności
W opinii zawarto również dodatkowe ostrzeżenie. Biegli zasugerowali, że gdyby w przyszłości pojawiła się możliwość zwolnienia mężczyzny z oddziału zamkniętego, należy rozważyć przeniesienie go do Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym. Jest to specjalistyczna placówka przeznaczona dla osób stwarzających bardzo wysokie ryzyko popełnienia ciężkich przestępstw przeciwko życiu, co pozwala na długofalową kontrolę nad pacjentem.