-8.7°C
1021 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Brutalny napad na Białołęce rozwiązany. Policja rozbiła międzynarodową grupę przestępczą

Publikacja: 09.02.2026 07:55

Na terenie województw dolnośląskiego i łódzkiego zatrzymano siedmioro obywateli Ukrainy w wieku od 2

Na terenie województw dolnośląskiego i łódzkiego zatrzymano siedmioro obywateli Ukrainy w wieku od 25 do 48 lat.

Foto: policja

Policjanci zatrzymali sprawców brutalnego rozboju na warszawskiej Białołęce. Grupa, która więziła i okradała swoje ofiary, zajmowała się również kradzieżami luksusowych aut w całej Europie. Większość podejrzanych trafiła już do aresztu.

Historia miała swój początek w czerwcu 2023 roku na warszawskiej Białołęce. Napastnicy zaatakowali 62-letniego mężczyznę, gdy ten wychodził z domu. Ofiara została wciągnięta do piwnicy i skrępowana taśmą. Sprawcy wykazali się dużym brutalnością – bili mężczyznę i grozili mu śmiercią przy użyciu siekiery oraz sznura. Ich celem było zdobycie kluczy do sejfu.

Po przejęciu gotówki i biżuterii o wartości prawie pół miliona złotych, zostawili skrępowanego 62-latka w piwnicy. Mężczyzna spędził tam niemal 20 godzin, zanim odnalazł go zięć.

Przełom dzięki współpracy z Ukrainą

Kluczowe dla sprawy okazały się działania międzynarodowe. Dzięki szybkiej wymianie informacji z Narodową Policją Ukrainy udało się namierzyć skradzioną biżuterię. Zaledwie kilka dni po napadzie przedmioty te trafiły do jednego z lombardów we Lwowie. Pozwoliło to śledczym na ustalenie tożsamości osób zamieszanych w ten atak.

Złodzieje luksusowych samochodów

Podczas zbierania dowodów wyszło na jaw, że grupa ma na koncie znacznie więcej przestępstw. Policjanci ustalili, że podejrzani zajmowali się kradzieżami samochodów marek Mercedes i Mazda na terenie Niemiec, Czech oraz Holandii. Skradzione auta były następnie legalizowane w Polsce. Funkcjonariuszom udało się odzyskać kilka pojazdów, w tym Mazdy CX-5, które odnaleziono we Wrocławiu zaledwie dwa dni po ich zniknięciu za granicą.

Reklama
Reklama

Wielka akcja zatrzymań w kilku województwach

W kwietniu ubiegłego roku przeprowadzono szeroko zakrojoną akcję, w której brali udział policjanci z Warszawy, Wrocławia, Radomia i Legnicy, wspierani przez Straż Graniczną oraz jednostki kontrterrorystyczne. Na terenie województw dolnośląskiego i łódzkiego zatrzymano siedmioro obywateli Ukrainy w wieku od 25 do 48 lat. Podczas przeszukań znaleziono profesjonalny sprzęt służący do kradzieży aut. Część zatrzymanych usłyszała zarzuty rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia oraz pozbawienia wolności ze szczególnym okrucieństwem.

Kolejne zarzuty i dawne sprawy

Śledztwo wykazało, że jeden z zatrzymanych brał udział w usiłowaniu napadu pod Tomaszowem Lubelskim jeszcze w 2021 roku. Wtedy również zaatakowano właściciela kantoru w jego domu. To przestępstwo udało się przypisać podejrzanemu dzięki analizie śladów biologicznych.

Inny z mężczyzn wpadł na przejściu granicznym w Hrebennem. Okazało się, że to były funkcjonariusz ukraińskiej straży granicznej, który nie tylko wywoził skradzione złoto, ale też przewoził przez granicę ogromne sumy gotówki – w jednym przypadku było to 400 tys. euro, a w skali roku niemal 2,5 mln euro.

Obecnie część podejrzanych przebywa w tymczasowym areszcie, a dwóch mężczyzn zostało deportowanych z Polski. Sprawa pozostaje pod nadzorem Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Reklama
Reklama