Choć popkulturowy obraz singla to albo wiecznie imprezujący zdobywca, albo smutna postać z kubełkiem lodów, rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona. Jak wynika z badania Emocje i oczekiwania oczami singli, życie w pojedynkę to balansowanie między docenianiem własnej przestrzeni a cichą nadzieją, że ktoś jednak nas zrozumie bez zbędnych słów.
badanych uznało, że najlepszym towarzystwem dla nich samych są oni sami i stawiają na samorozwój
Czego brakuje, gdy nie ma drugiej połówki
Bycie sterem, żeglarzem i okrętem ma swoje uroki, ale co trzeci ankietowany przyznaje, że największym wyzwaniem jest po prostu uczucie samotności. Dla 27 proc. badanych problemem pozostaje znalezienie odpowiedniego partnera, a co piąta osoba ma trudności ze znalezieniem kogoś, kto chciałby dzielić z nią pasje, a nie tylko rachunki. Okazuje się też, że bycie singlem nie zawsze sprzyja życiu towarzyskiemu – 19 proc. respondentów przyznaje, że utrzymanie relacji z przyjaciółmi w tej konfiguracji bywa karkołomne.
Miłość tak, ale nie za wszelką cenę
Mimo że świat randek bywa brutalny, 39 proc. singli deklaruje pełną gotowość na nowe znajomości. Z kolei 34 proc. badanych najwyraźniej uznało, że najlepszym towarzystwem dla nich samych są oni sami i stawiają na samorozwój. Relacje romantyczne wciąż są ważne dla 37 proc. osób, ale traktują je z rozsądnym dystansem – to istotny element życia, ale nie jedyny sens istnienia.