-5.8°C
1034.8 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Pół godziny od Warszawy i jesteś w innym świecie. Trzy pomysły na zimowy weekend

Publikacja: 17.01.2026 11:00

Kampinoski Park Narodowy zimą

Kampinoski Park Narodowy zimą

Foto: Adobe Stock

Szukasz pomysłu na szybką, zimową wycieczkę za miasto? Oto miejsca, które mają wiele do zaoferowania o każdej porze roku. Na czym polega ich zimowy urok?

Kampinoski Park Narodowy na spacer

Kampinowski Park Narodowy, położony niedaleko granic Warszawy, może zachwycić o każdej porze roku i przy każdej pogodzie. Szlaki wyznaczone w tym miejscu bez problemu pozwolą na zaplanowanie zarówno całodziennej wyprawy, jak i dłuższego spaceru. Do jednego i drugiego warto się chwilę przygotować, sprawdzając długość trasy i dopasowując do tego czas, jaki mamy na jej przejście. Jeśli ktoś chce wejść trochę głębiej w las, warto mieć mapę offline i naładowany telefon. W obecnych warunkach obowiązkowe jest też oczywiście odpowiednie obuwie, ubranie i zabranie ze sobą czegoś ciepłego do picia.

Nagrodą za ruszenie się z domu i poświęcenie chwili na przygotowania są cisza, spokój i piękny las w zimowym wydaniu (w którym w ostatnich latach coraz rzadziej mamy okazję go oglądać). Urozmaiceniem zimowego spaceru może też być obserwowanie śladów zwierząt odciśniętych na śniegu.

Warszawiacy, którzy chcą wybrać się do Kampinosu, mają do wyboru co najmniej kilka punktów startowych dla takiej wyprawy. My proponujemy wyruszenie na szlak z Truskawia – miejscowości położonej niecałe 13 km od Metra Młociny. Pokonanie tej trasy samochodem zajmuje ok. pół godziny. W podobnym czasie, według rozkładu, dojedziemy do Truskawia autobusem miejskim linii 210 (który również wyrusza z pętli Metro Młociny). Wystarczy rzut oka na mapę, by zorientować się, że szlaki turystyczne w Kampinosie w pobliżu Truskawia układają się w pętle, dzięki czemu można zacząć i skończyć wędrówkę właśnie w tej miejscowości.

Kampinoski Park Narodowy na biegówki

W związku z panującą aurą nie sposób też nie wspomnieć, że w Kampinoskim Parku Narodowym można jeździć na nartach biegowych. Można to robić po wyznaczonych szlakach pieszych. Kilka dni temu na terenie parku w pobliżu Lasek został wyciśnięty ślad narciarski o długości 4 km. „Trasa udostępniona została wyłącznie dla narciarstwa biegowego. Mamy nadzieję, że ślad nie zostanie rozdeptany i posłuży narciarzom jak najdłużej” – czytamy na oficjalnym profilu Kampinoskiego Parku Narodowego.

Reklama
Reklama

W Laskach działa również komercyjna wypożyczalnia sprzętu. Uwaga – narty i buty można rezerwować wcześniej i w weekend wypożyczenie ich bez rezerwacji może być wyzwaniem. Laski położone są na trasie linii 210 (w zależności od preferencji, można wysiąść na jednym z trzech przystanków położonych przy ul. 3 Maja). 

Wille Konstancina-Jeziorny w zimowym wydaniu

Konstancin-Jeziorna to jedyna miejscowość na terenie woj. mazowieckiego, która ma status uzdrowiska. Miasto położone w dolinie rzeki Jeziorki formalnie istnieje od 1969 r. i powstało w wyniku administracyjnego połączenia Konstancina, Jeziorny, Skolimowa, Chylic oraz paru innych osad. Historia najstarszych z nich sięga XV w. Jak na uzdrowisko przystało, posiada park zdrojowy z tężnią solankową, źródła wód mineralnych oraz złoża borowiny.

Konstancin-Jeziorna to jedyna miejscowość na terenie woj. mazowieckiego, która ma status uzdrowiska

Konstancin-Jeziorna to jedyna miejscowość na terenie woj. mazowieckiego, która ma status uzdrowiska

Foto: Adobe Stock

Za początek Konstancina uznaje się rok 1897. Na stronie mazowieckiego PTTK można przeczytać, że „założenie w tym miejscu ekskluzywnego letniska było pomysłem majętnych hrabiów Potulickich z Obór. (…) Zadbano o uzbrojenie terenu, bite drogi i dobrą reklamę. Rychło zaczęły powstawać domy, wille i pałacyki we wszystkich modnych ówcześnie stylach. Budowała je arystokracja i ziemiaństwo (Hutten-Czapscy, Dębscy, Ronikerowie, Herse, Machlejd, Blikle), znani pisarze i artyści (Żeromski, Kossak , Gąsiorowski, Styka). Powstała wąskotorowa ciuchcia z Warszawy (zlikwidowana za czasów Gomułki, który też tu mieszkał), parki, kościoły, restauracje.”

W czasie II wojny światowej wille zajmowali hitlerowscy dygnitarze. Po wojnie podzielono je na mieszkania kwaterunkowe. „Dziś Konstancin ponownie stał się miejscem zamieszkania osób bardzo majętnych” – podsumowuje PTTK.

Miłośnicy architektury podwarszawskich miasteczek takich jak Konstancin-Jeziorna (ale też Otwock czy Podkowa Leśna) nie od dziś powtarzają, że późna jesień i zima to najlepszy czas na spacery szlakiem starych, zabytkowych willi, których w tych miejscowościach nie brakuje. Budynki, w większości znajdujące się w prywatnych rękach, są wtedy najlepiej widoczne. W Konstancinie warto zobaczyć zarówno te, które są dobrze zachowane lub przeszły modernizację (np. Willa Gryf przy ul. Sobieskiego 13, Willa Kamilin przy ul. Piłsudskiego 42, Willa Natemi przy ul. Sienkiewicza 7), jak i te, które są w gorszym stanie (Willa Pod Wieżą przy ul. Żeromskiego 7, Willa Piaski przy ul. Wierzejewskiego 12). Każda z konstancińskich willi to oddzielna historia, a czasem też tajemnica. 

Reklama
Reklama

Do Konstancina-Jeziorny z Warszawy można dojechać komunikacją miejską. Np. liniami 742 i 710, które wyjeżdżają z okolic Metra Kabaty (pierwszy przystanek – os. Kabaty, drugi – Metro Kabaty). Oba autobusy dojeżdżają do Konstancina w ok. 20 minut. Z Metra Kabaty do Urzędu Miasta i Gminy Konstancin-Jeziorna jest niecałe 10 km.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama