5°C
990.1 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Pijany kierowca uciekał przed policją. Finał pościgu w przydrożnym rowie

Publikacja: 11.02.2026 12:50

Trudne warunki pogodowe oraz śliska jezdnia sprawiły, że ucieczka trwała tylko chwilę.

Trudne warunki pogodowe oraz śliska jezdnia sprawiły, że ucieczka trwała tylko chwilę.

Foto: policja

Pościg za 30-latkiem, który prowadził auto mając ponad 3 promile alkoholu, zakończył się szybciej niż przypuszczał. Mężczyzna zlekceważył sygnały policji i na śliskiej nawierzchni wypadł z trasy. Teraz grozi mu do 5 lat więzienia.

Interwencja rozpoczęła się od zgłoszenia, które trafiło do dyżurnego komendy w Otwocku w minioną niedzielę. Świadek poinformował o szarym oplu poruszającym się po gminie Osieck, którego kierowca najprawdopodobniej jest pod wpływem alkoholu. Według relacji, mężczyzna miał już wcześniej wjechać do rowu i podejmować próby wydostania się z niego o własnych siłach.

Mężczyzna miał w organizmie ponad 3 promile. Mimo groźnie wyglądającego zdarzenia, kierowca nie odni

Mężczyzna miał w organizmie ponad 3 promile. Mimo groźnie wyglądającego zdarzenia, kierowca nie odniósł obrażeń i nie potrzebował opieki medycznej. Został zatrzymany i przewieziony do policyjnej celi.

Foto: policja

Nieudana próba ucieczki przed drogówką

Skierowany na miejsce patrol policji zauważył opisany samochód, gdy ten jechał w przeciwnym kierunku. Funkcjonariusze natychmiast zawrócili i przy użyciu sygnałów świetlnych oraz dźwiękowych nakazali kierowcy zatrzymanie się. 30-latek z powiatu garwolińskiego zignorował jednak polecenia i zaczął przyspieszać.

Trudne warunki pogodowe oraz śliska jezdnia sprawiły, że ucieczka trwała tylko chwilę. Kierowca nie dostosował prędkości do sytuacji na drodze, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas i ponownie wylądował w przydrożnym rowie.

Reklama
Reklama

Rekordowe stężenie alkoholu i zarzuty prokuratorskie

Policjanci, którzy przystąpili do legitymowania mężczyzny, od razu wyczuli od niego silną woń alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło podejrzenia – mieszkaniec powiatu garwolińskiego miał w organizmie ponad 3 promile. Mimo groźnie wyglądającego zdarzenia, kierowca nie odniósł obrażeń i nie potrzebował opieki medycznej. Został zatrzymany i przewieziony do policyjnej celi.

Gdy 30-latek wytrzeźwiał, usłyszał zarzuty dotyczące prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymania się do kontroli policyjnej. Prokuratura Rejonowa w Garwolinie zdecydowała o zastosowaniu wobec niego dozoru policji. Oprócz kary pozbawienia wolności, mężczyzna musi liczyć się z długoletnią utratą prawa jazdy. Służby przypominają, że jazda pod wpływem alkoholu to skrajna nieodpowiedzialność, która w każdej chwili może doprowadzić do tragedii na drodze.

Reklama
Reklama