-0.6°C
1001.7 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Jechał mimo trzech zakazów. Policjanci z Mokotowa zatrzymali 30-latka

Publikacja: 05.02.2026 19:30

Po zatrzymaniu 30-latek usłyszał zarzut złamania sądowych zakazów prowadzenia pojazdów. Decyzją prok

Po zatrzymaniu 30-latek usłyszał zarzut złamania sądowych zakazów prowadzenia pojazdów. Decyzją prokuratury został objęty policyjnym dozorem.

Foto: policja

Policyjna kontrola na Mokotowie zakończyła się poważnymi konsekwencjami. 30-letni kierowca wsiadł za kółko mimo trzech sądowych zakazów, w tym dwóch dożywotnich. Teraz grozi mu nawet 5 lat więzienia.

Policjanci regularnie trafiają na kierowców, którzy ignorują sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. Tak było również podczas rutynowej kontroli na ulicy Podchorążych na Mokotowie. Zatrzymany do sprawdzenia 30-latek szybko wzbudził zainteresowanie funkcjonariuszy – po sprawdzeniu danych okazało się, że nie powinien w ogóle siedzieć za kierownicą.

Trzy zakazy, w tym dwa dożywotnie

Mężczyzna miał na swoim koncie aż trzy zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych. Co więcej, dwa z nich miały charakter dożywotni. Mimo to zdecydował się wsiąść do samochodu i wyjechać na drogę, narażając innych uczestników ruchu.

Takie zachowanie to nie tylko skrajna nieodpowiedzialność, ale również poważne przestępstwo. Zgodnie z art. 244 Kodeksu karnego, niestosowanie się do orzeczonego przez sąd zakazu jest zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Zarzuty i decyzja prokuratury

Po zatrzymaniu 30-latek usłyszał zarzut złamania sądowych zakazów prowadzenia pojazdów. Decyzją prokuratury został objęty policyjnym dozorem. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

Reklama
Reklama

Policyjne kontrole ratują życie

Funkcjonariusze podkreślają, że tego typu kontrole nie są przypadkowe. Kierowcy łamiący sądowe zakazy często mają na koncie wcześniejsze poważne wykroczenia lub przestępstwa drogowe. Eliminowanie ich z ruchu drogowego to realne zwiększenie bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu.

Policja zapowiada kolejne działania i kontrole, bo każdy taki przypadek to potencjalne zagrożenie na drodze.

Reklama
Reklama