Policjanci regularnie trafiają na kierowców, którzy ignorują sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. Tak było również podczas rutynowej kontroli na ulicy Podchorążych na Mokotowie. Zatrzymany do sprawdzenia 30-latek szybko wzbudził zainteresowanie funkcjonariuszy – po sprawdzeniu danych okazało się, że nie powinien w ogóle siedzieć za kierownicą.
Trzy zakazy, w tym dwa dożywotnie
Mężczyzna miał na swoim koncie aż trzy zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych. Co więcej, dwa z nich miały charakter dożywotni. Mimo to zdecydował się wsiąść do samochodu i wyjechać na drogę, narażając innych uczestników ruchu.
Takie zachowanie to nie tylko skrajna nieodpowiedzialność, ale również poważne przestępstwo. Zgodnie z art. 244 Kodeksu karnego, niestosowanie się do orzeczonego przez sąd zakazu jest zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Zarzuty i decyzja prokuratury
Po zatrzymaniu 30-latek usłyszał zarzut złamania sądowych zakazów prowadzenia pojazdów. Decyzją prokuratury został objęty policyjnym dozorem. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.