Problemy z siecią ciepłowniczą zaczęły się już na początku tygodnia, jednak kluczowe prace naprawcze zaplanowano na środę. Przyczyną utrudnień była usterka rurociągu w rejonie ulicy Lechickiej 12 we Włochach. Jest to o tyle istotne miejsce na mapie warszawskiej sieci, że stanowi jedyne połączenie zasilające Ursus w energię cieplną od tej strony miasta. Decyzję o rozpoczęciu naprawy odłożono o dwa dni, czekając na nieco korzystniejsze warunki pogodowe i wyższe temperatury na zewnątrz.
Przerwa w dostawach dotknęła łącznie 549 adresów. W środę rano technicy rozpoczęli proces odwadniania sieci, co przy temperaturze wody sięgającej 120 stopni Celsjusza i jej zamianie w parę, było niezbędnym krokiem przed przystąpieniem do właściwych prac.
Nocna walka o ciepło w domach
Ekipy techniczne pracowały bez przerwy w pobliżu skrzyżowania ulicy Lechickiej z aleją Krakowską. Jak poinformował rzecznik spółki Veolia, Paweł Zbiegniewski, priorytetem było jak najszybsze przywrócenie komfortu mieszkańcom. Ostatecznie prace zakończyły się sukcesem w czwartek przed godziną 5 rano. Od godziny 4.45 ciepło ponownie zaczęło płynąć do mieszkań, szkół i przedszkoli. Choć system już działa, proces ponownego nagrzewania się kaloryferów w tak dużej liczbie budynków może zająć chwilę.
Odwołane lekcje i opieka w świetlicach
Mimo usunięcia awarii, czwartek przyniósł spore zmiany w funkcjonowaniu lokalnej oświaty. Władze Ursusa, obawiając się wychłodzenia budynków po kilkunastogodzinnej przerwie, zdecydowały o zawieszeniu zajęć stacjonarnych w większości placówek. Zgodnie z przepisami, lekcje nie mogą odbywać się w salach, gdzie temperatura spadnie poniżej 18 stopni Celsjusza.