-1.9°C
1004.2 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Prywatyzacja kamienic na Brzeskiej „lekiem na całe zło”? Ratusz nabiera wody w usta, ale deweloperzy walą drzwiami i oknami

Publikacja: 05.02.2026 07:30

Kamienice przy ul. Brzeskiej widziane z bazaru Różyckiego, na wprost kamienica Menachema Rotlewiego

Kamienice przy ul. Brzeskiej widziane z bazaru Różyckiego, na wprost kamienica Menachema Rotlewiego pod nr 18

Foto: Adrian Grycuk

Warszawski ratusz nie odpowiada jednoznacznie na pytania o plany prywatyzacji kamienic wzdłuż ul. Brzeskiej. Miasto podkreśla, że bierze odpowiedzialność za rewitalizację i bezpieczeństwo inwestując w TBS-y, jednak deweloperska urbanizacja już postępuje.

Ulica Brzeska od dekad stanowi jeden z najbardziej kontrastowych punktów na mapie Warszawy. Z jednej strony przyciąga unikalnym klimatem historycznej zabudowy i bliskością nowej linii metra, z drugiej pozostaje symbolem degradacji społecznej oraz infrastrukturalnej. Obecnie wokół tej lokalizacji narasta napięcie na linii radni–ratusz, dotyczące przyszłości komunalnego majątku.

Radny alarmuje: „Zamiast walki z narkotykami – wyprzedaż”

Na początku stycznia 2026 roku radny m.st. Warszawy Damian Kowalczyk złożył interpelację, w której przedstawił alarmujący obraz sytuacji na ulicy Brzeskiej. Przypomina, że ulica od lat pozostaje miejscem jawnego i niezwykle intensywnego handlu narkotykami, a dilerzy operują w bramach kamienic w bezpośrednim sąsiedztwie rodzin z dziećmi oraz seniorów.

Radny postawił tezę, że miasto zamiast podjąć realną walkę z przestępczością i przeprowadzić kompleksową rewitalizację, przygotowuje się do sprzedaży najbardziej reprezentatywnych nieruchomości. W ocenie Kowalczyka takie działanie to ucieczka od odpowiedzialności za bezpieczeństwo mieszkańców i próba pozbycia się problemu wraz z budynkami.

„Rzekoma prywatyzacja”

Wiceprezydent Warszawy Aldona Machnowska-Góra w oficjalnej odpowiedzi na interpelację odrzuciła zarzuty radnego, określając doniesienia o sprzedaży mianem rzekomej prywatyzacji. Ratusz argumentuje, że obszar kwartału ulic Targowej, Brzeskiej, Ząbkowskiej i Kijowskiej znajduje się w granicach Gminnego Programu Rewitalizacji, co wyklucza proste pozbywanie się zasobu komunalnego na rzecz prywatnych podmiotów.

Reklama
Reklama

Miasto deklaruje, że planuje remonty kamienic przy ulicy Ząbkowskiej i Brzeskiej, które mają dostarczyć ponad trzysta mieszkań, oraz budowę nowych bloków TBS wewnątrz kwartału. Wskazano przy tym konkretne postępy prac przy numerach Brzeska 11 i 13 oraz Ząbkowska 12, gdzie dla części budynków zlecono już dokumentację projektową z terminem odbioru wyznaczonym na listopad 2026 roku.

Co przemilczała wiceprezydent?

Mimo uspokajającego tonu, odpowiedź wiceprezydent pozostawia wiele pytań bez odpowiedzi. Ratusz skupił się wyłącznie na trzech konkretnych adresach, całkowicie ignorując prośbę radnego o wskazanie statusu prawnego pozostałych nieruchomości przy ulicy Brzeskiej.

Najbardziej uderzające jest jednak stwierdzenie urzędników, że decyzje dotyczące zagospodarowania nieruchomości nie stanowią narzędzia rozwiązywania problemów bezpieczeństwa. Takie postawienie sprawy stoi w sprzeczności z postulatami strony społecznej, która w rewitalizacji zasobu komunalnego upatruje szansy na zmianę struktury mieszkańców i trwałe usunięcie patologii z bram.

Brzeska 16 – tu prywatyzacja stała się faktem

Wiarygodność zapewnień ratusza o braku prywatyzacji podważa konkretny przykład z ubiegłego roku. Działka pod adresem Brzeska 16, położona w samym sercu omawianego rejonu, została sprzedana przez miasto na licytacji 22 stycznia 2025 roku. Grunt trafił w ręce spółki Ronson Development Group za kwotę 16,3 mln zł. Walka o ten niewielki kawałek ziemi była wyjątkowo zaciekła, ponieważ cena wywoławcza wynosiła zaledwie 3,8 mln zł, a w licytacji uczestniczyło aż siedemnastu chętnych.

Reklama
Reklama

Czyja będzie Brzeska?

Obecnie pod numerem 16 deweloper stara się o pozwolenie na budowę wielorodzinnego bloku z garażem podziemnym i usługami w parterze, który ma mieć wysokość do dwudziestu siedmiu metrów. Inwestycja ta może trwale zmienić charakter ulicy, ponieważ nowoczesny apartamentowiec wypełni całą działkę, stykając się bezpośrednio ze starymi kamienicami.

Powstaje zasadnicze pytanie o priorytety ratusza: czy celem jest kompleksowa poprawa życia obecnych lokatorów poprzez zapowiadaną rewitalizację społeczną, czy też sukcesywne oddawanie pola prywatnemu kapitałowi.

Reklama
Reklama