-1.9°C
1004.2 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Osiedlowa królowa z Targówka i influencerska elita z Wilanowa. Warszawa w krzywym zwierciadle AI

Publikacja: 05.02.2026 11:00

Film przedstawiający stereotypowych mieszkańców warszawskich dzielnic bije rekordy popularności w me

Film przedstawiający stereotypowych mieszkańców warszawskich dzielnic bije rekordy popularności w mediach społecznościowych

Foto: mat. pras.

Sztuczna inteligencja wzięła na warsztat warszawskie dzielnice, tworząc karykaturalny obraz miasta, który w kilka dni wyświetlono ponad milion razy. Czy wizja algorytmów to jedynie złośliwy mem, czy trafna diagnoza społeczna naszych czasów?

Syrenka warszawska z przerysowanymi rysami twarzy, siedząca na dachu nowoczesnego centrum handlowego i jedząca zupę prosto z wielkiego słoika, to pierwszy obraz, który wita widzów nagrania studia VistulAI. Film zatytułowany „Warszawa okiem AI” stał się w ostatnich dniach prawdziwym fenomenem mediów społecznościowych, gromadząc tylko na platformie Facebook ponad 1,2 miliona wyświetleń oraz setki komentarzy.

Produkcja ta nie jest jednak zwykłym pokazem możliwości technologicznych, lecz satyrycznym obrazem współczesnej stolicy, który wywołał dyskusję o tożsamości poszczególnych dzielnic i trwałości miejskich stereotypów.

Anatomia stereotypu i cyfrowy mit słoika

W wizji algorytmu symbol miasta, Syrenka, trzyma chochlę i wek z zupą, co stanowi bezpośrednie nawiązanie do socjologicznego zjawiska masowych migracji zarobkowych do Warszawy. Choć termin „słoik” początkowo miał zabarwienie pejoratywne i służył do podkreślania braku zakorzenienia nowych mieszkańców, z czasem stał się symbolem determinacji i pracowitości.

AI, łącząc ten atrybut z estetyką glamour i tłem nowoczesnego Śródmieścia, wskazuje na to, że współczesna tożsamość Warszawy jest nierozerwalnie związana z ruchem migracyjnym, a dawne podziały na rodowitych i przyjezdnych zacierają się w cieniu wieżowców.

Od szorstkiej Pragi po prestiż Wilanowa

Dalsza część nagrania prowadzi widza przez skrajne kontrasty społeczne. Praga-Północ zostaje przedstawiona przez pryzmat niebezpiecznych zaułków, dresów i kijów bejsbolowych, co mocno koresponduje z historycznym mitem „dzielnicy cudów”. Choć w rzeczywistości Praga przechodzi proces gentryfikacji, algorytm postawił na utrwalony w popkulturze obraz surowości.

Reklama
Reklama

Całkowitym przeciwieństwem jest kadr poświęcony dzielnicy Wilanów, gdzie „logomania” i luksusowe samochody spotykają się z zaskakującym elementem rzeczywistym. Widoczny w tle sklep sieci Dino to czytelna aluzja do autentycznego konfliktu lokalnej społeczności, która protestowała przeciwko otwarciu tego dyskontu w sąsiedztwie prestiżowych nieruchomości.

Obraz AI sugeruje estetykę rodem z teledysków disco-polo lub Instagrama influencerów z Dubaju. W rze

Obraz AI sugeruje estetykę rodem z teledysków disco-polo lub Instagrama influencerów z Dubaju. W rzeczywistości Wilanów to przede wszystkim "sypialnia" dla młodych rodzin z korporacji, gdzie zamiast Ferrari częściej spotkasz rodzinne kombi marki premium

Foto: mat. pras. / VistulAI

Korporacyjna niewola i betonowe osiedla

Sztuczna inteligencja nie pominęła również biurowego zagłębia na Mokotowie, znanego szerzej jako Mordor. Wizualizacja Oka Saurona górującego nad szklanymi biurowcami przy ulicy Domaniewskiej to dosłowne potraktowanie miejskiego nazewnictwa. Postacie pracowników o wyglądzie przypominającym zombie, jedzących lunch z plastikowych pudełek, punktują drapieżny charakter korporacyjnego stylu życia.

Równie wymowny jest obraz Woli, a konkretnie Odolan, gdzie młodzi rodzice z drogimi wózkami przemykają między gęsto ustawionymi blokami. To komentarz do współczesnej patodeweloperki i życia w pośpiechu, gdzie status materialny, symbolizowany przez wózek marki Cybex, musi iść w parze z wysokim tempem pracy i mieszkaniem na kredyt w betonowej dżungli.

Na Woli narodził się stereotyp "mamy z Cybexem" – osoby, która bardzo dba o to, by akcesoria dziecię

Na Woli narodził się stereotyp "mamy z Cybexem" – osoby, która bardzo dba o to, by akcesoria dziecięce podkreślały jej status materialny i przynależność do grupy "sukcesu".

Foto: mat. pras. / VistulAI

Bastiony tradycji pod okiem algorytmu

Zupełnie inny nastrój panuje w kadrach dotyczących Żoliborza i Saskiej Kępy. Na Żoliborzu algorytm wygenerował obraz pełen powagi i melancholii, nawiązujący do wizerunku dzielnicy inteligenckiej oraz jej politycznego kontekstu.

Reklama
Reklama

Z kolei Saska Kępa została ukazana jako oaza bohemy, gdzie starszy pan w berecie czyta gazetę obok malarki portretującej Stadion Narodowy. Surrealistyczny dodatek w postaci kury na kolanach artystki ma podkreślać ekscentryczność i swobodniejszy rytm życia tej części miasta, która mimo sąsiedztwa wielkiego stadionu stara się zachować swój unikalny, niemal małomiasteczkowy charakter.

Dzielnica od przedwojnia kojarzona z dyplomatami, architektami i artystami (to tu mieszkała Agnieszk

Dzielnica od przedwojnia kojarzona z dyplomatami, architektami i artystami (to tu mieszkała Agnieszka Osiecka). Stereotyp mieszkańca to osoba, która nie pędzi do Mordoru, tylko spędza przedpołudnia w lokalnych bistrach, dyskutując o kulturze.

Foto: mat. pras. / VistulAI

Dlaczego Warszawa przegląda się w AI

Ogromna popularność nagrania wynika przede wszystkim z mechanizmu „doliny niesamowitości”. Przerysowane cechy postaci wygenerowanych przez AI wywołują u widza dyskomfort połączony z rozbawieniem, co idealnie nadaje się do tworzenia karykatur. Studio VistulAI, publikując podobne materiały o Wrocławiu czy Krakowie, udowadnia, że znaleźli skuteczny sposób na angażowanie odbiorców poprzez lokalne sentymenty.

Sukces wideo pokazuje, że warszawiacy posiadają duży dystans do siebie i swojego miasta, chętnie odnajdując w tych cyfrowych obrazach fragmenty własnej codzienności. Sztuczna inteligencja w tym wydaniu nie tworzy nowych mitów, lecz pełni rolę sprawnego archiwisty internetowych memów, który potrafi ubrać je w formę atrakcyjnego, choć bezlitosnego wizualnie widowiska.

Reklama
Reklama