-3.8°C
1007.3 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Feralny telefon w złości. 48-latek aresztowany za fałszywy alarm bombowy

Publikacja: 10.02.2026 10:00

Feralny telefon w złości. 48-latek aresztowany za fałszywy alarm bombowy

Foto: Adobe Stock

Policjanci z Wawra zatrzymali mężczyznę, który dla rozładowania złości wywołał alarm bombowy w hotelu. Zamiast zemsty na pracownikach centrum handlowego, 48-latek doczekał się zarzutów prokuratorskich i tymczasowego aresztu.

Służby ratunkowe i policja zostały postawione w stan gotowości po anonimowym telefonie, który odebrali pracownicy jednego z hoteli w dzielnicy Wawer. Rozmówca twierdził, że w obiekcie znajduje się ładunek wybuchowy, który w każdej chwili może eksplodować. Ze względu na powagę sytuacji kryminalni natychmiast przystąpili do namierzania osoby odpowiedzialnej za to zgłoszenie.

Wykonane w emocjach połączenie z informacją o bombie miało być formą odreagowania frustracji, jednak

Wykonane w emocjach połączenie z informacją o bombie miało być formą odreagowania frustracji, jednak dla policji stało się podstawą do zdecydowanych działań.

Foto: policja

Przypadkowy numer i przemyślane konsekwencje

Funkcjonariusze bardzo szybko ustalili, że telefon wykonano z okolic jednego z centrów handlowych. To właśnie tam policjanci zlokalizowali i zatrzymali 48-letniego mężczyznę. Jak się okazało, powód jego zachowania był kuriozalny. Zatrzymany przyznał, że zdenerwował się na pracowników galerii handlowej i w przypływie złości postanowił zareagować w drastyczny sposób.

Zamiast jednak wyjaśnić sprawę na miejscu, mężczyzna znalazł w sieci pierwszy z brzegu numer telefonu. Padło na hotel, który z jego problemem nie miał nic wspólnego. Wykonane w emocjach połączenie z informacją o bombie miało być formą odreagowania frustracji, jednak dla policji stało się podstawą do zdecydowanych działań.

Surowa kara za nieodpowiedzialny żart

Działania śledczych z Wawra doprowadziły do zgromadzenia materiału dowodowego, który nie pozostawiał wątpliwości co do winy zatrzymanego. Mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga-Południe, gdzie usłyszał oficjalny zarzut dotyczący wywołania fałszywego alarmu.

Reklama
Reklama

Sprawa trafiła już do sądu, który przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował o zastosowaniu wobec 48-latka środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Całe postępowanie pozostaje pod ścisłym nadzorem prokuratury, a za tego typu czyn sprawcy grozi wieloletnia kara pozbawienia wolności oraz wysokie koszty związane z akcją służb ratunkowych.

Reklama
Reklama