-9°C
1016.7 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Nowa strategia dla lotniska Warszawa-Radom. Czas na model hybrydowy

Publikacja: 09.02.2026 18:15

Terminal przylotów na lotnisku Warszawa-Radom zazwyczaj świeci pustkami

Terminal przylotów na lotnisku Warszawa-Radom zazwyczaj świeci pustkami

Foto: Polskie Porty Lotnicze

Lotnisko Warszawa-Radom zmienia kierunek rozwoju. Nowa strategia zakłada odejście od skupiania się wyłącznie na pasażerach na rzecz modelu hybrydowego, który łączy loty turystyczne z transportem cargo oraz serwisem samolotów.

Dotychczasowy model oparty głównie na lotach czarterowych i tanich liniach nie przyniósł oczekiwanej stabilności finansowej. W 2025 roku port obsłużył nieco ponad 95 tys. pasażerów, co przełożyło się na stratę operacyjną rzędu 42 mln zł. Władze Polskich Portów Lotniczych przyznają, że osiągnięcie rentowności przy obecnej infrastrukturze i samej obsłudze podróżnych jest w najbliższym czasie niemożliwe. Dlatego postawiono na dywersyfikację przychodów.

Pasażerowie to tylko połowa planu

Nowy plan rozwoju opiera się na dwóch uzupełniających się filarach. W części pasażerskiej lotnisko chce przyciągać więcej lotów czarterowych dopasowanych do potrzeb regionu oraz rozwijać segment General Aviation, czyli lotnictwo prywatne i biznesowe. Ma to być alternatywa dla zatłoczonego Lotniska Chopina w Warszawie. Jednocześnie port zamierza stopniowo budować obecność tanich linii lotniczych, dbając jednak o to, by nie odbywało się to kosztem ogólnej rentowności.

W części pasażerskiej lotnisko chce przyciągać więcej lotów czarterowych dopasowanych do potrzeb reg

W części pasażerskiej lotnisko chce przyciągać więcej lotów czarterowych dopasowanych do potrzeb regionu oraz rozwijać segment General Aviation, czyli lotnictwo prywatne i biznesowe.

Foto: Polskie Porty Lotnicze

Przesyłki i serwis zamiast pustych terminali

Drugi filar strategii koncentruje się na funkcjach pozapasażerskich. Radom ma stać się regionalnym węzłem dla transportu cargo, obsługującym głównie przesyłki kurierskie i handel e-commerce. Kolejnym krokiem jest rozwój działalności MRO, czyli profesjonalnego serwisu i obsługi technicznej samolotów. Na lotnisku ma powstać również zaplecze szkoleniowe dla personelu lotniczego, co pozwoli na kształcenie kadr dla całej branży w Polsce.

Reklama
Reklama

Realizm zamiast wielkich symboli

Zmianie ulegnie także sposób, w jaki lotnisko komunikuje się z otoczeniem. Zamiast masowego marketingu, PPL stawiają na precyzyjne działania w internecie skierowane do mieszkańców regionu i lokalnego biznesu. Nowy wizerunek portu ma być rzeczowy i realistyczny. Lotnisko Warszawa-Radom ma być postrzegane jako praktyczne narzędzie gospodarcze, a nie jedynie symboliczna inwestycja.

Przyszłość w liczbach

Prognozy rynkowe pozostają ostrożne. Eksperci przewidują, że nawet w perspektywie 2040 roku liczba pasażerów w Radomiu może oscylować wokół 600 tys. rocznie, co wciąż jest wynikiem poniżej progu rentowności dla samego ruchu pasażerskiego. Właśnie dlatego rozwój usług dodatkowych, takich jak logistyka i edukacja lotnicza, ma być kluczem do przetrwania i stabilizacji finansowej portu w nadchodzących dekadach.

Reklama
Reklama