Choć temperatura powietrza rośnie, nawierzchnia dróg wciąż może być zdradliwa. Po zimie w wielu miejscach, szczególnie na łukach dróg, skrzyżowaniach czy w obszarach zacienionych, zalega piach, drobny żwir oraz wilgoć.
Dla kierowcy samochodu to niewielka przeszkoda, ale dla motocyklisty nawet cienka warstwa piasku może oznaczać nagłą utratę przyczepności. Upadek, nawet przy niskiej prędkości, bywa bolesny i kosztowny, dlatego na początku sezonu warto zachować dużą dozę nieufności wobec tego, co widać na jezdni.
Dla motocyklisty nawet cienka warstwa piasku może oznaczać nagłą utratę przyczepności
Wzajemna widoczność to podstawa
Początek wiosny to czas adaptacji dla wszystkich. Kierowcy samochodów muszą na nowo przyzwyczaić się do widoku motocykli, które ze względu na swoje gabaryty są znacznie trudniejsze do zauważenia. Jednoślady łatwo znikają w tak zwanym martwym polu lusterek, a ich prędkość bywa błędnie oceniana przez innych uczestników ruchu.
Motocykliści jako niechronieni uczestnicy ruchu powinni pamiętać, że w starciu z karoserią auta zawsze są na straconej pozycji.