Sytuacja zaczęła się od próby kradzieży. Kobieta i mężczyzna weszli do lokalu i zaczęli chować artykuły spożywcze pod ubrania oraz do plecaka. Gdy próbowali opuścić sklep bez płacenia, czujna obsługa zareagowała natychmiast. Pracownice pochodzące z Ukrainy zamknęły drzwi na klucz i wezwały pomoc.
Mężczyzna próbował uniknąć odpowiedzialności, odkładając skradziony towar z powrotem na półki
Atak na tle narodowościowym
Reakcja kasjerek wywołała u zatrzymanych agresję. Para zaczęła wykrzykiwać wulgaryzmy i grozić kobietom pozbawieniem życia. Doszło także do przemocy fizycznej – jedna z pracownic była szarpana, popychana i uderzona. Napastnicy w swoich wyzwiskach odnosili się bezpośrednio do pochodzenia narodowego pokrzywdzonych.
Interwencja policji przy Marszałkowskiej
Przybyli na miejsce funkcjonariusze zatrzymali agresywną parę i przewieźli ją do komendy przy ulicy Wilczej. Badanie trzeźwości wykazało, że oboje byli pod znacznym wpływem alkoholu. U 19-latki urządzenie wskazało niemal trzy promile, natomiast u jej towarzysza ponad promil.
Badanie trzeźwości wykazało, że oboje byli pod znacznym wpływem alkoholu. U 19-latki urządzenie wskazało niemal trzy promile