3°C
1024.7 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Zatrzymanie agresywnej pary w centrum Warszawy

Publikacja: 27.02.2026 07:55

Gdy podejrzani próbowali opuścić sklep bez płacenia, czujna obsługa zareagowała natychmiast. Pracown

Gdy podejrzani próbowali opuścić sklep bez płacenia, czujna obsługa zareagowała natychmiast. Pracownice pochodzące z Ukrainy zamknęły drzwi na klucz i wezwały pomoc.

Foto: policja

W jednym ze sklepów przy ulicy Marszałkowskiej doszło do groźnego incydentu. 19-latka i 30-latek, którzy dopuścili się kradzieży i zaatakowali obsługę, usłyszeli poważne zarzuty. Grozi im teraz do 10 lat pozbawienia wolności.

Sytuacja zaczęła się od próby kradzieży. Kobieta i mężczyzna weszli do lokalu i zaczęli chować artykuły spożywcze pod ubrania oraz do plecaka. Gdy próbowali opuścić sklep bez płacenia, czujna obsługa zareagowała natychmiast. Pracownice pochodzące z Ukrainy zamknęły drzwi na klucz i wezwały pomoc.

Mężczyzna próbował uniknąć odpowiedzialności, odkładając skradziony towar z powrotem na półki

Mężczyzna próbował uniknąć odpowiedzialności, odkładając skradziony towar z powrotem na półki

Foto: policja

Atak na tle narodowościowym

Reakcja kasjerek wywołała u zatrzymanych agresję. Para zaczęła wykrzykiwać wulgaryzmy i grozić kobietom pozbawieniem życia. Doszło także do przemocy fizycznej – jedna z pracownic była szarpana, popychana i uderzona. Napastnicy w swoich wyzwiskach odnosili się bezpośrednio do pochodzenia narodowego pokrzywdzonych.

Interwencja policji przy Marszałkowskiej

Przybyli na miejsce funkcjonariusze zatrzymali agresywną parę i przewieźli ją do komendy przy ulicy Wilczej. Badanie trzeźwości wykazało, że oboje byli pod znacznym wpływem alkoholu. U 19-latki urządzenie wskazało niemal trzy promile, natomiast u jej towarzysza ponad promil.

Badanie trzeźwości wykazało, że oboje byli pod znacznym wpływem alkoholu. U 19-latki urządzenie wska

Badanie trzeźwości wykazało, że oboje byli pod znacznym wpływem alkoholu. U 19-latki urządzenie wskazało niemal trzy promile

Foto: policja

Reklama
Reklama

Analiza monitoringu i zarzuty

Kryminalni ze śródmiejskiej komendy zabezpieczyli nagrania z kamer oraz przesłuchali świadków. Materiał dowodowy potwierdził agresywne zachowanie podejrzanych. Co ciekawe, w pewnym momencie mężczyzna próbował uniknąć odpowiedzialności, odkładając skradziony towar z powrotem na półki, jednak nie uchroniło go to przed konsekwencjami.

Dozór prokuratorski a potem surowa kara

Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa Warszawa-Żoliborz. Zatrzymani usłyszeli zarzuty dotyczące kradzieży rozbójniczej oraz znieważenia na tle narodowościowym. Decyzją prokuratora para została objęta dozorem policji oraz otrzymała zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych kobiet. Za popełnione czyny kodeks karny przewiduje karę do 10 lat więzienia.

Reklama
Reklama