-12.8°C
1037.7 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Uwaga kierowcy! Grochowska węższa na kilka tygodni. „Skują asfalt, posadzą krzewy”

Publikacja: 19.01.2026 07:50

Pomiędzy jezdniami na ul. Grochowskiej zieleń zastąpi beton

Pomiędzy jezdniami na ul. Grochowskiej zieleń zastąpi beton

Foto: ZDM Warszawa / zdjęcie ilustracyjne

Od poniedziałkowego poranka kierowców jadących ul. Grochowską czekają kilkutygodniowe utrudnienia. Startuje proces rozbetonowania pasa dzielącego jezdnie na Pradze-Południe.

Poniedziałkowy poranek, 19 stycznia, przyniósł oczekiwane, choć dla wielu uciążliwe zmiany w organizacji ruchu na jednej z najważniejszych arterii prawobrzeżnej Warszawy. Punktualnie o godz. 8 ekipy techniczne rozpoczynają wygradzanie terenu na odcinku ulicy Grochowskiej położonym pomiędzy ulicami Podolską a Żółkiewskiego. To właśnie tutaj, w samym sercu Pragi-Południe, rusza zapowiadana od dawna metamorfoza, która ma zmienić surowy, asfaltowy krajobraz w przestrzeń bardziej przyjazną środowisku i estetyce.

Zielona rewolucja pod okiem ogrodników

Głównym założeniem rozpoczynającej się inwestycji jest tak zwana demantyzacja, czyli usunięcie zbędnych warstw betonu tam, gdzie nie pełnią one funkcji transportowych. W przypadku Grochowskiej ciężki sprzęt w pierwszej kolejności zajmie się skuciem grubych warstw asfaltu, które dotychczas pokrywały szeroki pas rozdzielający obie nitki jezdni.

Władze miasta apelują o wyrozumiałość i zachowanie szczególnej ostrożności, przypominając, że po zakończeniu prac pełna przepustowość obu jezdni zostanie przywrócona.

To proces pracochłonny, wymagający precyzji, aby nie uszkodzić istniejącej podziemnej infrastruktury. Po usunięciu nawierzchni, ekipy ogrodnicze wypełnią powstałe niecki świeżą ziemią, przygotowując podłoże pod nowe nasadzenia.

Reklama
Reklama

Wizualna zmiana, jakiej doczekają się mieszkańcy po zakończeniu prac, ma być kolosalna. Zamiast szarej płaszczyzny betonu, pas dzielący wypełnią gęste krzewy, które nie tylko poprawią retencję wody opadowej, ale również będą stanowić naturalną barierę dla hałasu i świateł pojazdów nadjeżdżających z przeciwka. Co istotne, projektanci wzięli pod uwagę głosy dotyczące bezpieczeństwa ruchu drogowego. W bezpośrednim sąsiedztwie przejść dla pieszych nie zostaną posadzone wysokie rośliny, lecz jedynie trawniki. Takie rozwiązanie ma na celu zachowanie pełnej widoczności.

Tymczasowe zwężenie i organizacyjne wyzwania

Dla użytkowników samochodów najważniejszą informacją pozostaje jednak fakt, że prace wiążą się z utrudnieniami w codziennych dojazdach. Na czas prowadzenia robót, który wykonawca szacuje na okres do końca lutego, ulica Grochowska stała się faktycznie węższa. Wygrodzenia objęły lewe pasy ruchu w obu kierunkach na całym remontowanym odcinku. Oznacza to, że kierowcy podróżujący zarówno w stronę centrum, jak i w kierunku węzła Marsa, muszą liczyć się ze spowolnieniem ruchu i koniecznością wcześniejszej zmiany pasa.

Drogowcy podkreślają, że wprowadzone restrykcje mają charakter czysto techniczny i wynikają z konieczności zapewnienia bezpieczeństwa pracownikom oraz stworzenia miejsca dla maszyn operujących na środku arterii. Choć koniec lutego wydaje się odległym terminem, zwłaszcza biorąc pod uwagę kapryśną zimową aurę, harmonogram prac zakłada intensywne tempo działań.

Władze miasta apelują o wyrozumiałość i zachowanie szczególnej ostrożności, przypominając jednocześnie, że po zakończeniu prac pełna przepustowość obu jezdni zostanie przywrócona w ich dotychczasowym kształcie.

Reklama
Reklama

Remont w cieniu wielkiej polityki

Inwestycja na Grochowskiej nie odbywa się jednak w próżni, lecz w atmosferze sporu politycznego, który od miesięcy rozpala emocje na Pradze-Południe. Jak donosiło niedawno „Życie Warszawy”, lokalne rady dzielnic coraz głośniej buntują się przeciwko polityce transportowej ratusza, wnosząc o kategoryczny zakaz bezpowrotnego zwężania strategicznych ulic.

W tym kontekście każdy komunikat drogowców zawierający słowo „węziej” wywołuje u mieszkańców i lokalnych polityków odruchowy sprzeciw oraz obawę, że tymczasowe wygrodzenia mogą w przyszłości stać się elementem stałej zmiany geometrii drogi.

Obawy te potęguje fakt, że Grochowska od lat wymieniana jest w dyskusjach o uspokajaniu ruchu w stolicy. Przedstawiciele urzędu miasta starają się jednak uspokajać nastroje, wyraźnie rozdzielając proces „rozbetonowania” pasa rozdziału od trwałej redukcji liczby pasów ruchu. Mimo to, w świetle buntu dzielnic przeciwko działaniom prezydenta Rafała Trzaskowskiego, remont ten stał się swoistym testem wiarygodności dla władz miasta.

Mieszkańcy będą bacznie obserwować, czy po zniknięciu ostatnich ekip ogrodniczych pod koniec lutego, ciężkie barierki rzeczywiście zostaną usunięte, a kierowcy odzyskają pełną przestrzeń, która została im tymczasowo odebrana w imię walki o zieloną Warszawę.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama