Grudniowe weekendy w Warszawie od lat przebiegają pod znakiem świątecznej magii, ale i chaosu komunikacyjnego. Tłumy mieszkańców i turystów, przyciągane blaskiem iluminacji na Trakcie Królewskim i atmosferą Jarmarku Bożonarodzeniowego, często wybierają dojazd samochodem, co skutkuje prawdziwym paraliżem tej części Śródmieścia.
Nierzadko korki rozciągają się od Marszałkowskiej, przez Świętokrzyską, aż po Aleje Jerozolimskie. Źródłem problemu mają być okolice Starego Miasta, gdzie wąskie uliczki nie są w stanie przyjąć tak dużego natężenia ruchu. Zdesperowani kierowcy w poszukiwaniu miejsca parkingowego potrafią stracić w zatorach nawet dwie godziny. Jak przekazała "Gazeta Stołeczna”, władze miasta mają już gotowy plan, który ma ulżyć zarówno mieszkańcom, jak i komunikacji miejskiej.
Nowe zasady ruchu w rejonie Starówki
W odpowiedzi na powtarzający się scenariusz paraliżu, Ratusz zatwierdził projekt rewolucyjnej zmiany organizacji ruchu, mającej na celu odciążenie najbardziej newralgicznych ulic Warszawy. Zmiany będą dotyczyć głównych arterii prowadzących bezpośrednio w pobliże murów obronnych Starego Miasta.
Wprowadzony zostanie zakaz wjazdu w ulicę Senatorską z poziomu skrzyżowania z ulicą Miodową, co automatycznie odetnie dojazd do Podwala. Analogiczne ograniczenie ma obowiązywać dla ulicy Kilińskiego, również prowadzącej od ulicy Miodowej. Ograniczenia te będą miały charakter okresowy, obejmując przede wszystkim weekendowe popołudnia i dni ze wzmożonym ruchem świątecznym. Władze miasta przewidują również ewentualną konieczność rozszerzenia restrykcji. Jak zapowiedział dyrektor Biura Zarządzania Ruchem Drogowym, Tamas Dombi, w razie potrzeby zostanie wprowadzony również zakaz wjazdu w ulicę Długą od placu Krasińskich.