Jedna z najważniejszych ikon popkultury, Elvis Presley, u szczytu swojej kariery w latach 1956–1965 królował na listach przebojów. Wdał w tym czasie 17 singli i 8 albumów, które znalazły się w pierwszej dziesiątce list przebojów. Artysta zagrał także w 17 filmach. Rzesze fanów z całego świata niecierpliwie wyczekiwały nowości od „Króla rock’n’rolla”.
Film zawiera zaginione nagrania z koncertów, pozawala zagłębić się w twórczości jednego z najbardziej wpływowych muzyków wszech czasów.
Uwięziony w maratonie występów
Utwory artysty, takie jak „Jailhouse Rock” i „Can’t Help Falling in Love” do dziś wybrzmiewają w ścieżkach filmowych i stacjach radiowych. Jednak, kulisy błyskotliwej kariery Presleya pokazują nieustanne obciążenie pracą. Jego manager, Tom Parker podpisał kontrakt na stałą obecność artysty w International Hotel w Las Vegas w 1969 roku, który gwarantował 1 milion dolarów rocznie przez pięć lat za występy tylko w tym hotelu.
Parker wykorzystał kontrakt, aby kontrolować Elvisa i karmić swoje uzależnienie od hazardu. Kontrakt ten uwięził piosenkarza nie tylko w samym hotelu, lecz także w kilkuletnim maratonie 636 wyprzedanych występów. W 1977 roku Elvis zmarł w wieku 42 lat w wyniku silnych uzależnień. Jedyna w swoim rodzaju historia, jedynego w swoim rodzaju artysty doczekała się wielu ekranizacji, w tym filmów dokumentalnych.