Sprawa serii brutalnych zabójstw seniorek w Warszawie w lutym wstrząsnęła opinią publiczną. Teraz wychodzą na jaw nowe, wstrząsające ustalenia. Policjanci ze stołecznego Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw odkryli, że zatrzymany wcześniej 45-latek może odpowiadać za śmierć nie trzech, a aż sześciu kobiet.
Do pierwszych zatrzymań doszło w lutym. Wtedy dwaj mężczyźni usłyszeli zarzuty zabójstw starszych kobiet, do których doszło w warszawskich dzielnicach: Śródmieściu, Ochocie i Ursynowie. Teraz śledztwo nabrało nowego wymiaru.
Po zabójstwach sprawcy okradali mieszkania z gotówki, biżuterii i drobnych kosztowności, które łatwo było sprzedać
Kolejne ofiary w Śródmieściu
Funkcjonariusze z Komenda Stołeczna Policji przeanalizowali sprawy zgonów starszych kobiet z ostatnich miesięcy. Wnikliwe sprawdzanie dokumentacji, porównywanie śladów i praca operacyjna doprowadziły do przełomu.
Śledczy wytypowali trzy kolejne przypadki śmierci seniorek, do których doszło w grudniu ubiegłego roku i w styczniu w mieszkaniach na terenie Śródmieścia. Wszystko wskazuje na to, że za tymi zbrodniami stoi ten sam 45-latek.