Reklama

Skąd kredyt na miliardy, skoro modernizacja Lotniska Chopina ma kosztować kosztować 940 mln zł?

Publikacja: 24.02.2026 18:05

Kredyt nie jest wyłącznie na „rozbudowę”, ale na szeroki pakiet inwestycji, które mają przygotować l

Kredyt nie jest wyłącznie na „rozbudowę”, ale na szeroki pakiet inwestycji, które mają przygotować lotnisko na intensywną eksploatację do czasu jego planowanego zamknięcia w 2032 roku

Foto: mat. pras.

Polskie Porty Lotnicze podpisały umowę kredytową na 3,3 mld zł. Większość środków trafi na Lotnisko Chopina, choć sama modernizacja ma kosztować 940 mln zł. Skąd bierze się ta różnica i na co pójdą pieniądze?

Polskie Porty Lotnicze (PPL) uzyskały 3,3 mld zł kredytu od konsorcjum trzech banków: Bank Gospodarstwa Krajowego, Bank Pekao S.A. oraz PKO Bank Polski S.A. Z tej kwoty około 2/3 ma zostać przeznaczone na program modernizacji Lotnisko Chopina w Warszawie. Skoro zatem przebudowa Okęcia była dotąd szacowana na 940 mln zł, to dlaczego potrzeba ponad 2 mld zł?

Kwota 940 mln zł to bazowy koszt modernizacji i rozbudowy. Do tego spółka dolicza 40-procentową reze

Kwota 940 mln zł to bazowy koszt modernizacji i rozbudowy. Do tego spółka dolicza 40-procentową rezerwę na wypadek wzrostu cen w sektorze budowlanym.

Foto: mat. pras.

940 mln zł to nie wszystko

Jak wyjaśnia zarząd PPL, kwota 940 mln zł to bazowy koszt modernizacji – informuje rynek-lotniczy.pl. Do tego spółka dolicza 40-procentową rezerwę na wypadek wzrostu cen w sektorze budowlanym. Rynek jest dziś nieprzewidywalny, a nikt nie chce zostać z niedoszacowanym budżetem w trakcie przetargu na generalnego wykonawcę.

Ale nawet biorąc por uwagę rezerwę trudno uzyskać wynik ponad 2 mld zł. Różnica wynika z czegoś jeszcze.

3,3 mld zł

to maksymalny limit finansowania, z którego PPL może korzystać do końca 2028 roku.

Reklama
Reklama

PPL zabezpieczył w ramach kredytu możliwość finansowania także innych inwestycji już prowadzonych na lotnisku – informuje rynek-lotniczy.pl. Chodzi m.in. o modernizację płyty postojowej PPS-15, wymianę oświetlenia drogi startowej DS-3 na LED z indywidualnym sterowaniem, wdrożenie systemu AWOS (Automated Weather Observing System – Automatyczny System Pomiarów Parametrów Meteorologicznych – tłum. red.), wymianę systemu 400 Hz (scentralizowaej infrastruktury lotniskowej służącej do zasilania statków powietrznych w energię elektryczną w czasie gdy nie pracują ich silniki) na PPS-3 (Pole Postoju Samolotów), modernizację parkingu P1 czy stworzenie Airport Operations Plan (Plan funkcjonowania portu lotniczego – tłum. red.). W grę wchodzą też automatyczne linie kontroli bezpieczeństwa oraz inne systemy.

Krótko mówiąc: kredyt nie jest wyłącznie na „rozbudowę”, ale na szeroki pakiet inwestycji, które mają przygotować lotnisko na intensywną eksploatację do czasu jego planowanego zamknięcia w 2032 roku.

Kredyt do 2028 roku, spłata do 2032

Kwota 3,3 mld zł to maksymalny limit finansowania, z którego PPL może korzystać do końca 2028 roku. Największe wydatki przypadną na lata 2027–2028. Spółka ma też możliwość korzystania z zaliczek w ramach kredytu i późniejszej ich spłaty zgodnie z harmonogramem.

Co istotne, finansowanie ma być tańsze niż angażowanie w te projekty wyłącznie kapitału własnego. W realiach wysokiego kosztu pieniądza to dla spółki po prostu bardziej opłacalne rozwiązanie.

Reklama
Reklama

Pieniądze także na Port Polska

Część środków z kredytu pozwoli PPL zaangażować się kapitałowo w budowę nowego centralnego lotniska – spółki Port Polska.Lotnisko, powiązanej z projektem Centralny Port Komunikacyjny (CPK).

Zgodnie z umową inwestycyjną PPL ma objąć udziały w spółce celowej, angażując do 2032 roku około 4,6 mld zł. Co ważne, tylko około 1 mld zł z tej kwoty ma pochodzić z kredytu, a pozostałe 3,6 mld zł ze środków własnych.

Taki model pozwala rozdzielić finansowanie modernizacji Lotniska Chopina od finansowania budowy nowego portu. Im większy wkład własny, tym mniejsze ryzyko przy pozyskiwaniu dodatkowego długu przez nową spółkę.

A co z Modlinem?

To nie koniec planów. PPL od dawna sygnalizuje gotowość do większego zaangażowania w lotnisko w Modlinie, czyli Lotnisko Warszawa-Modlin. Spółka chce zwiększać swoje udziały i nie wyklucza kolejnych inwestycji.

Banki udzielające kredytu wiedzą o tych planach i – jak zapewnia zarząd – wyraziły zgodę na możliwość takich działań. Na razie nie ma jednak konkretnej oferty.

Reklama
Reklama

Modernizacja Lotniska Chopina, zaangażowanie w budowę nowego centralnego portu i potencjalne ruchy wokół Modlina sprawiają, że spółka gra dziś o dużo większą stawkę niż tylko remont Okęcia.

Reklama
Reklama