Dla wielu mieszkańców i turystów Poniedziałek Wielkanocny to idealny czas na spacer i zwiedzanie stolicy. W tym roku taką wyprawę urozmaici przejażdżka wyjątkowymi pojazdami. Na tory wyjadą wagony sterowane korbą oraz doskonale znane starszym warszawiakom tramwaje typu 13N, popularnie nazywane parówkami. Przez dekady stanowiły one podstawę taboru w mieście, a dziś są jedną z największych atrakcji dla fanów techniki i historii.
Zabytkowy tramwaj 15N zwany "parówką" ostatnio na torach kursował 8 marca
Zabytkowe składy pojawią się na przystankach około godziny 12:00 i będą kursować do wieczora, kończąc pracę około 18:30. To świetna okazja, by poczuć klimat dawnej Warszawy i pokazać młodszym pokoleniom, jak podróżowało się po mieście przed laty.
Trasa łącząca Wolę z Pragą
Linia W połączy dwie strony Wisły, przejeżdżając przez kluczowe punkty miasta. Tramwaje wyruszą z pętli przy Cmentarzu Wolskim i pojadą trasą prowadzącą przez Wolską oraz aleję Solidarności. Następnie pokonają Most Śląsko-Dąbrowski, co umożliwi pasażerom wygodny dojazd w okolice Placu Zamkowego i Starego Miasta.
W rolę obsługi wcielą się członkowie Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej.
Po praskiej stronie rzeki linia pobiegnie ulicami Targową, Kijowską oraz aleją Tysiąclecia, aż do pętli przy Bazylice na ulicy Kawęczyńskiej. Taki przebieg trasy pozwala na zaplanowanie dłuższego spaceru po obu brzegach Wisły, korzystając z zabytkowego transportu jako wygodnego łącznika.
Zasady przejazdu i bilety
Podróż linią W nie wymaga zakupu specjalnych wejściówek – obowiązuje w niej standardowa taryfa Zarządu Transportu Miejskiego. Oznacza to, że pasażerowie mogą korzystać ze wszystkich rodzajów biletów ZTM. Warto jednak pamiętać o nieco innym sposobie ich kasowania.
W rolę obsługi wcielą się członkowie Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej. Konduktorzy będą sprawdzać i kasować bilety jednorazowe oraz czasowe, przybijając na nich pamiątkowe pieczątki z informacją o ważności. Osoby korzystające z biletów okresowych na kartach miejskich powinny pamiętać o ich wcześniejszym aktywowaniu w innym pojeździe lub bramce metra, gdyż w zabytkowych wagonach brakuje współczesnych kasowników elektronicznych.