Już w najbliższy weekend mieszkańcy stolicy będą mogli poczuć klimat dawnej Warszawy. Dokładnie dwie dekady temu z terenu przy ulicy Chełmskiej wyjechały ostatnie autobusy, kończąc ważny rozdział w historii lokalnego transportu. Aby upamiętnić to miejsce, na ulice wyjadą pojazdy, które przez lata stanowiły stały element miejskiego krajobrazu.
Od trolejbusów po pierwsze Solarisy
Zajezdnia na Chełmskiej powstała na przełomie lat 50. i 60. XX wieku. Początkowo służyła warszawskim trolejbusom, nazywanym pieszczotliwie trajlusiami, w tym charakterystycznym pojazdom marki Škoda. Z czasem, gdy trolejbusy zaczęły znikać z warszawskich ulic w latach 70., obiekt zmienił swoje przeznaczenie i stał się domem dla autobusów.
11 kwietnia wskrzeszona zostanie linia B. Jeździć na trasie będą autobusy, przedstawiciele zabytkowego taboru
Przez kolejne dziesięciolecia garażowały tam niemal wszystkie typy pojazdów eksploatowanych w Warszawie. Były to zarówno słynne Jelcze-Berliety i Ikarusy, jak i nowocześniejsze konstrukcje z lat 90. Na Chełmskiej stacjonowały również pierwsze niskopodłogowe autobusy marek Solaris i MAN, które zapowiadały nową erę w komunikacji miejskiej.