0.4°C
1030.8 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Nie będzie dzieci? To niestety przedszkola publiczne będą zamykane

Publikacja: 26.02.2026 08:10

Od 2018 roku Warszawa inwestuje w edukację na niespotykaną wcześniej skalę. Od tego czasu wybudowano

Od 2018 roku Warszawa inwestuje w edukację na niespotykaną wcześniej skalę. Od tego czasu wybudowano 29 nowych miejskich przedszkoli, kolejne dwa są w budowie, a pięć następnych jest w planach.

Foto: Adobe Stock

Przedszkola prywatne są drogie i niepewne, a publiczne – bezpieczne i za darmo. Taką kampanię informacyjną prowadziła dzielnica Ochota, co nie uszło uwadze mieszkańców.

– Kampania nie miała na celu podważania jakości usług świadczonych przez placówki niepubliczne i została już zakończona – zapewnia Aleksandra Mazur, rzeczniczka dzielnicy Ochota. Przyznaje, że w obecnym roku szkolnym, czyli od września 2025 roku, do dzielnicy nie wpłynęła żadna skarga na placówki niepubliczne.

Rekrutacja do przedszkoli – liczby i skala

Kilka dni temu zakończyło się postępowanie rejestracyjne do miejskich przedszkoli oraz oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych. Rodzice od 10 do 24 lutego mogli zapisywać dzieci do wybranych placówek za pomocą elektronicznego systemu.

Monika Beuth, rzeczniczka prasowa Prezydenta Warszawy

Dane demograficzne pokazują również, że w rekrutacji do przedszkoli na rok szkolny 2026/2027 przystąpi mniej dzieci niż w roku poprzednim 

A 30 marca o godz. 13 zostanie opublikowana lista dzieci zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych do publicznych przedszkoli.

W całej Warszawie działa 362 przedszkoli miejskich oraz 61 oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych, do których uczęszcza niemal 43 tys. dzieci.

Reklama
Reklama

Z czego na samej Ochocie funkcjonuje 20 placówek publicznych, do których uczęszcza 1655 dzieci. Przedszkoli niepublicznych jest 15 oraz pięć punktów przedszkolnych. Korzysta z nich łącznie 887 maluchów.

W lutym dzielnica Ochota przeprowadziła kampanię informacyjną promującą dzielnicowe placówki. Na banerach podkreślano m.in., że miejskie przedszkola są darmowe i bezpieczne, a dzieci mogą liczyć na świeże posiłki, wykwalifikowaną kadrę, duże ogrody, zajęcia z logopedą i psychologiem oraz zajęcia dodatkowe. Placówki prywatne określono jako drogie i niepewne.

Ochota przeprowadziła kampanię promującą dzielnicowe placówki. Prywatne przedszkola określono jako d

Ochota przeprowadziła kampanię promującą dzielnicowe placówki. Prywatne przedszkola określono jako drogie i niepewne.

Foto: Paweł Adamaczyk / Otwarta Ochota

To wywołało oburzenie Krajowego Forum Oświaty Niepublicznej. – Niedopuszczalnym absurdem jest sytuacja, w której organy władzy publicznej prowadzą billboardową kampanię przeciwko niepublicznym przedszkolom, które mają prawo działalności na równi z publicznymi – napisało Forum w specjalnym oświadczeniu.

Podkreślono w nim również, że przedstawiciele środowiska zdecydowanie sprzeciwiają się „tak zmanipulowanym treściom”.

 – „Płatne” nie musi dla każdego oznaczać „drogie”, „bezpieczne” dotyczy również (a może nawet w większym stopniu) przedszkoli niepublicznych, a określenie „niepewne” to niebezpieczna insynuacja, mogąca wywołać u rodziców fałszywe poczucie, że w przedszkolu niepublicznym dzieje się coś niepokojącego – napisano.

Reklama
Reklama

– Wskazaliśmy, że taka forma promocji przedszkoli publicznych jest dyskryminująca wobec innych podmiotów, stawia je w niesprawiedliwie niekorzystnym świetle i zażądaliśmy jak najszybszego wycofania kampanii – dodano w oświadczeniu. Dzielnica szybko się z tej kampanii  wycofała, jednak niesmak pozostał.

Stołeczny ratusz zwraca uwagę, że maleje też liczba dzieci zameldowanych w stolicy.

Stołeczny ratusz zwraca uwagę, że maleje też liczba dzieci zameldowanych w stolicy.

Foto: Magda Starowieyska

Niż demograficzny uderza w przedszkola

Problem jednak istnieje – i to poważny. Polska od wielu lat zmaga się z bardzo niską dzietnością, a ostatnie lata są pod tym względem szczególnie trudne. W ubiegłym roku w całym kraju na świat przyszło 238 tys. dzieci, z czego 28 tys. w stolicy.

W skali kraju oznacza to spadek o około 14 tys. w porównaniu z rokiem poprzednim. Współczynnik urodzeń zmniejszył się do 6,4‰, a współczynnik dzietności spadł do około 1,03 – czyli najniższego poziomu w historii pomiarów w Polsce.

– Warszawa, podobnie jak inne polskie miasta, mierzy się z kryzysem demograficznym. Dane dotyczące dzieci zameldowanych w Warszawie wskazują, że z każdym kolejnym rokiem ich liczba jest coraz mniejsza – przyznaje Monika Beuth, rzeczniczka prasowa prezydenta Warszawy.

Jak dodaje, w roku szkolnym 2025/2026 – w porównaniu z rokiem wcześniejszym – liczba dzieci trzyletnich, urodzonych w 2022 roku i rozpoczynających edukację przedszkolną, była mniejsza o niemal 2 tys.

Reklama
Reklama

– Dane demograficzne pokazują również, że w rekrutacji do przedszkoli na rok szkolny 2026/2027 przystąpi mniej dzieci niż w roku poprzednim – przyznaje Monika Beuth.

Stołeczny ratusz zwraca też uwagę, że maleje też liczba dzieci zameldowanych w stolicy. Dla porównania: w 2024 roku w Warszawie zameldowano nieco ponad 11,8 tys. maluchów, a zaledwie pięć lat wcześniej było to ponad 18,7 tys.

Na terenie dzielnicy Ochota liczba zameldowanych dzieci trzyletnich wynosi obecnie 445 i spadła o ok. 23 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym.

Wolne miejsca, łączenie placówek i likwidacje

Mniejsza liczba dzieci oznacza niższe obłożenie – najpierw w żłobkach, potem w przedszkolach i szkołach. Już w obecnym roku szkolnym w Warszawie jest ok. 3 tys. wolnych miejsc.

Reklama
Reklama

To z kolei oznacza, że część placówek miejskich będzie łączona lub likwidowana. Nawet bogatej stolicy nie stać na utrzymywanie przedszkoli bez dzieci.

– Biorąc pod uwagę dane demograficzne, lokalizację przedszkoli oraz bardzo małą liczbę dzieci w niektórych placówkach, Rada Warszawy podjęła uchwały o zamiarze likwidacji sześciu przedszkoli z dniem 31 sierpnia, stopniowym wygaszaniu jednej placówki oraz przekształcaniu ośmiu kolejnych, np. w przedszkola specjalne, bądź o likwidacji oddziałów przedszkolnych działających w innych lokalizacjach – przyznaje rzeczniczka prasowa prezydenta stolicy.

Dodaje, że liczba oddziałów uruchamianych w przedszkolach w roku szkolnym 2026/2027 uzależniona będzie od liczby dzieci, których rodzice potwierdzą wolę kontynuowania wychowania przedszkolnego, oraz od wyników rekrutacji.

Pierwsze informacje będą znane po 9 kwietnia, ponieważ do tego dnia rodzice mają czas na potwierdzenie woli zapisu dziecka do placówki, do której zostało zakwalifikowane. Ostateczne dane pojawią się na początku czerwca.

Reklama
Reklama

Stołeczni urzędnicy przyznają, że z doświadczeń z poprzednich lat wynika, iż część rodziców zapisuje dziecko do przedszkola, a następnie rezygnuje z miejsca we wrześniu.

Już teraz średnia liczba dzieci w oddziale wynosi 21–22, ale są też placówki, w których grupy liczą zaledwie 10–11 maluchów.

– Każde przedszkole traktujemy bardzo indywidualnie. Choć przepisy dopuszczają oddziały do 25 dzieci, już teraz mamy wiele grup znacznie mniejszych. Skupiamy się również na tworzeniu oddziałów specjalnych, gdzie – w zależności od rodzaju niepełnosprawności – liczba dzieci wynosi od czterech do dziesięciorga – mówi rzeczniczka prezydenta.

Dodaje, że obecnie trudno przewidzieć, jak w kolejnych latach będzie wyglądać sieć samorządowych przedszkoli. – Niż demograficzny najbardziej dotyka dzielnic centralnych – to tam przybywa wolnych miejsc wychowania przedszkolnego – zaznacza Monika Beuth.

Rzeczniczka prasowa Ochoty Aleksandra Mazur zapewnia, że na obecnym etapie dzielnica nie planuje zamykania żadnego publicznego przedszkola.

Reklama
Reklama

W dzielnicach-sypialniach wciąż powstają nowe placówki

Monika Beuth podkreśla, że w niektórych dzielnicach zapotrzebowanie na miejsca wychowania przedszkolnego pozostaje wysokie.

– W tych lokalizacjach, zwłaszcza w przedszkolach wybudowanych lub zmodernizowanych w ostatnich latach, grupy są w pełni wypełnione. Jednak w części dzielnic nowa infrastruktura mieszkaniowa nie przekłada się na wzrost liczby dzieci zameldowanych ani na zwiększone zapotrzebowanie na miejsca edukacji przedszkolnej – przyznaje rzeczniczka.

Od 2018 roku Warszawa inwestuje w edukację na niespotykaną wcześniej skalę. Od tego czasu wybudowano 29 nowych miejskich przedszkoli, kolejne dwa są w budowie, a pięć następnych jest w planach.

– Pomimo spadku liczby dzieci, część obszarów miasta charakteryzuje się intensywnym rozwojem budownictwa mieszkaniowego, a w ślad za tym planowanym wzrostem liczby mieszkańców – mówi Monika Beuth.

Wymienia m.in. nowe osiedla powstające w rejonie Chrzanowa na Bemowie, Odolan na Woli, Rakowa w dzielnicy Włochy, Szamot w Ursusie, wybrane obszary Wawra, rejon Łuku Siekierkowskiego na Mokotowie oraz Pelcowiznę na Pradze-Północ, gdzie znajdują się rozległe tereny po zlikwidowanej Fabryce Samochodów Osobowych.

– I choć w niektórych dzielnicach przedszkola są wygaszane z powodu niżu demograficznego, w innych wciąż powstają nowe placówki – dodaje.

Na początku roku stołeczny ratusz zorganizował także własną kampanię informacyjną „Wszędzie dobrze, ale w przedszkolu najlepiej”, promującą warszawskie przedszkola. Materiały graficzne były wyświetlane m.in. w komunikacji miejskiej, na najczęściej uczęszczanych ciągach pieszych (np. w przejściach podziemnych), a także w klubach fitness.

Reklama
Reklama