– Kampania nie miała na celu podważania jakości usług świadczonych przez placówki niepubliczne i została już zakończona – zapewnia Aleksandra Mazur, rzeczniczka dzielnicy Ochota. Przyznaje, że w obecnym roku szkolnym, czyli od września 2025 roku, do dzielnicy nie wpłynęła żadna skarga na placówki niepubliczne.
Rekrutacja do przedszkoli – liczby i skala
Kilka dni temu zakończyło się postępowanie rejestracyjne do miejskich przedszkoli oraz oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych. Rodzice od 10 do 24 lutego mogli zapisywać dzieci do wybranych placówek za pomocą elektronicznego systemu.
Monika Beuth, rzeczniczka prasowa Prezydenta Warszawy
Dane demograficzne pokazują również, że w rekrutacji do przedszkoli na rok szkolny 2026/2027 przystąpi mniej dzieci niż w roku poprzednim
A 30 marca o godz. 13 zostanie opublikowana lista dzieci zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych do publicznych przedszkoli.
W całej Warszawie działa 362 przedszkoli miejskich oraz 61 oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych, do których uczęszcza niemal 43 tys. dzieci.
Z czego na samej Ochocie funkcjonuje 20 placówek publicznych, do których uczęszcza 1655 dzieci. Przedszkoli niepublicznych jest 15 oraz pięć punktów przedszkolnych. Korzysta z nich łącznie 887 maluchów.
W lutym dzielnica Ochota przeprowadziła kampanię informacyjną promującą dzielnicowe placówki. Na banerach podkreślano m.in., że miejskie przedszkola są darmowe i bezpieczne, a dzieci mogą liczyć na świeże posiłki, wykwalifikowaną kadrę, duże ogrody, zajęcia z logopedą i psychologiem oraz zajęcia dodatkowe. Placówki prywatne określono jako drogie i niepewne.
Ochota przeprowadziła kampanię promującą dzielnicowe placówki. Prywatne przedszkola określono jako drogie i niepewne.
To wywołało oburzenie Krajowego Forum Oświaty Niepublicznej. – Niedopuszczalnym absurdem jest sytuacja, w której organy władzy publicznej prowadzą billboardową kampanię przeciwko niepublicznym przedszkolom, które mają prawo działalności na równi z publicznymi – napisało Forum w specjalnym oświadczeniu.
Podkreślono w nim również, że przedstawiciele środowiska zdecydowanie sprzeciwiają się „tak zmanipulowanym treściom”.
– „Płatne” nie musi dla każdego oznaczać „drogie”, „bezpieczne” dotyczy również (a może nawet w większym stopniu) przedszkoli niepublicznych, a określenie „niepewne” to niebezpieczna insynuacja, mogąca wywołać u rodziców fałszywe poczucie, że w przedszkolu niepublicznym dzieje się coś niepokojącego – napisano.
– Wskazaliśmy, że taka forma promocji przedszkoli publicznych jest dyskryminująca wobec innych podmiotów, stawia je w niesprawiedliwie niekorzystnym świetle i zażądaliśmy jak najszybszego wycofania kampanii – dodano w oświadczeniu. Dzielnica szybko się z tej kampanii wycofała, jednak niesmak pozostał.
Stołeczny ratusz zwraca uwagę, że maleje też liczba dzieci zameldowanych w stolicy.
Niż demograficzny uderza w przedszkola
Problem jednak istnieje – i to poważny. Polska od wielu lat zmaga się z bardzo niską dzietnością, a ostatnie lata są pod tym względem szczególnie trudne. W ubiegłym roku w całym kraju na świat przyszło 238 tys. dzieci, z czego 28 tys. w stolicy.
W skali kraju oznacza to spadek o około 14 tys. w porównaniu z rokiem poprzednim. Współczynnik urodzeń zmniejszył się do 6,4‰, a współczynnik dzietności spadł do około 1,03 – czyli najniższego poziomu w historii pomiarów w Polsce.
– Warszawa, podobnie jak inne polskie miasta, mierzy się z kryzysem demograficznym. Dane dotyczące dzieci zameldowanych w Warszawie wskazują, że z każdym kolejnym rokiem ich liczba jest coraz mniejsza – przyznaje Monika Beuth, rzeczniczka prasowa prezydenta Warszawy.
Jak dodaje, w roku szkolnym 2025/2026 – w porównaniu z rokiem wcześniejszym – liczba dzieci trzyletnich, urodzonych w 2022 roku i rozpoczynających edukację przedszkolną, była mniejsza o niemal 2 tys.
– Dane demograficzne pokazują również, że w rekrutacji do przedszkoli na rok szkolny 2026/2027 przystąpi mniej dzieci niż w roku poprzednim – przyznaje Monika Beuth.
Stołeczny ratusz zwraca też uwagę, że maleje też liczba dzieci zameldowanych w stolicy. Dla porównania: w 2024 roku w Warszawie zameldowano nieco ponad 11,8 tys. maluchów, a zaledwie pięć lat wcześniej było to ponad 18,7 tys.
Na terenie dzielnicy Ochota liczba zameldowanych dzieci trzyletnich wynosi obecnie 445 i spadła o ok. 23 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym.
Wolne miejsca, łączenie placówek i likwidacje
Mniejsza liczba dzieci oznacza niższe obłożenie – najpierw w żłobkach, potem w przedszkolach i szkołach. Już w obecnym roku szkolnym w Warszawie jest ok. 3 tys. wolnych miejsc.
To z kolei oznacza, że część placówek miejskich będzie łączona lub likwidowana. Nawet bogatej stolicy nie stać na utrzymywanie przedszkoli bez dzieci.
– Biorąc pod uwagę dane demograficzne, lokalizację przedszkoli oraz bardzo małą liczbę dzieci w niektórych placówkach, Rada Warszawy podjęła uchwały o zamiarze likwidacji sześciu przedszkoli z dniem 31 sierpnia, stopniowym wygaszaniu jednej placówki oraz przekształcaniu ośmiu kolejnych, np. w przedszkola specjalne, bądź o likwidacji oddziałów przedszkolnych działających w innych lokalizacjach – przyznaje rzeczniczka prasowa prezydenta stolicy.
Dodaje, że liczba oddziałów uruchamianych w przedszkolach w roku szkolnym 2026/2027 uzależniona będzie od liczby dzieci, których rodzice potwierdzą wolę kontynuowania wychowania przedszkolnego, oraz od wyników rekrutacji.
Pierwsze informacje będą znane po 9 kwietnia, ponieważ do tego dnia rodzice mają czas na potwierdzenie woli zapisu dziecka do placówki, do której zostało zakwalifikowane. Ostateczne dane pojawią się na początku czerwca.
Stołeczni urzędnicy przyznają, że z doświadczeń z poprzednich lat wynika, iż część rodziców zapisuje dziecko do przedszkola, a następnie rezygnuje z miejsca we wrześniu.
Już teraz średnia liczba dzieci w oddziale wynosi 21–22, ale są też placówki, w których grupy liczą zaledwie 10–11 maluchów.
– Każde przedszkole traktujemy bardzo indywidualnie. Choć przepisy dopuszczają oddziały do 25 dzieci, już teraz mamy wiele grup znacznie mniejszych. Skupiamy się również na tworzeniu oddziałów specjalnych, gdzie – w zależności od rodzaju niepełnosprawności – liczba dzieci wynosi od czterech do dziesięciorga – mówi rzeczniczka prezydenta.
Dodaje, że obecnie trudno przewidzieć, jak w kolejnych latach będzie wyglądać sieć samorządowych przedszkoli. – Niż demograficzny najbardziej dotyka dzielnic centralnych – to tam przybywa wolnych miejsc wychowania przedszkolnego – zaznacza Monika Beuth.
Rzeczniczka prasowa Ochoty Aleksandra Mazur zapewnia, że na obecnym etapie dzielnica nie planuje zamykania żadnego publicznego przedszkola.
W dzielnicach-sypialniach wciąż powstają nowe placówki
Monika Beuth podkreśla, że w niektórych dzielnicach zapotrzebowanie na miejsca wychowania przedszkolnego pozostaje wysokie.
– W tych lokalizacjach, zwłaszcza w przedszkolach wybudowanych lub zmodernizowanych w ostatnich latach, grupy są w pełni wypełnione. Jednak w części dzielnic nowa infrastruktura mieszkaniowa nie przekłada się na wzrost liczby dzieci zameldowanych ani na zwiększone zapotrzebowanie na miejsca edukacji przedszkolnej – przyznaje rzeczniczka.
Od 2018 roku Warszawa inwestuje w edukację na niespotykaną wcześniej skalę. Od tego czasu wybudowano 29 nowych miejskich przedszkoli, kolejne dwa są w budowie, a pięć następnych jest w planach.
– Pomimo spadku liczby dzieci, część obszarów miasta charakteryzuje się intensywnym rozwojem budownictwa mieszkaniowego, a w ślad za tym planowanym wzrostem liczby mieszkańców – mówi Monika Beuth.
Wymienia m.in. nowe osiedla powstające w rejonie Chrzanowa na Bemowie, Odolan na Woli, Rakowa w dzielnicy Włochy, Szamot w Ursusie, wybrane obszary Wawra, rejon Łuku Siekierkowskiego na Mokotowie oraz Pelcowiznę na Pradze-Północ, gdzie znajdują się rozległe tereny po zlikwidowanej Fabryce Samochodów Osobowych.
– I choć w niektórych dzielnicach przedszkola są wygaszane z powodu niżu demograficznego, w innych wciąż powstają nowe placówki – dodaje.
Na początku roku stołeczny ratusz zorganizował także własną kampanię informacyjną „Wszędzie dobrze, ale w przedszkolu najlepiej”, promującą warszawskie przedszkola. Materiały graficzne były wyświetlane m.in. w komunikacji miejskiej, na najczęściej uczęszczanych ciągach pieszych (np. w przejściach podziemnych), a także w klubach fitness.