22.6°C
1012 hPa
Życie Warszawy

Sterty śmieci na środku drogi. „To plucie w twarz całej społeczności”

Publikacja: 31.08.2025 15:30

Po wyrzuceniu sterty odpadów droga w całości była zablokowana

Po wyrzuceniu sterty odpadów droga w całości była zablokowana

Foto: https://www.facebook.com/BurmistrzKarczewaMichalRudzki

Gminna droga w okolicach Karczewa została zablokowana stertą śmieci. Ulica była całkowicie nieprzejezdna z powodu góry odpadów, którą najprawdopodobniej wyrzuciło pięć lub sześć wywrotek.

O sprawie poinformował w mediach społecznościowych Michał Rudzki, burmistrz Karczewa.

Góry śmieci na drodze w kierunku Glinek

„Dziś w nocy ktoś bezczelnie porzucił nielegalne odpady na naszej drodze gminnej (od drogi 801 na wysokości sali Gala w kierunku Glinek). Droga w całości jest zablokowana poprzez rozrzucenie sterty odpadów. Góry śmieci leżą tam, gdzie codziennie jeżdżą mieszkańcy, gdzie wszyscy chcemy żyć godnie i bezpiecznie.

To jest jawne niszczenie naszego wspólnego dobra i plucie w twarz całej społeczności” – napisał na Facebooku. Jak dodał, każdy, kto wyrzuca śmieci w ten sposób, pokazuje absolutny brak szacunku dla sąsiadów i dla miejsca, w którym żyjemy.

„Jeśli ktokolwiek widział sprawców – nie milczmy! Jako Gmina Karczew złożyłem dziś zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa na Komisariat Policji w Karczewie. Nasza gmina nie jest wysypiskiem i nigdy nie pozwolimy, by ktoś ją w ten sposób traktował! Razem pokażmy, że nie ma zgody na śmieciarstwo i dewastację środowiska! Jedno mogę Wam powiedziec - nie odpuszczę dopóki nie znajdę sprawców” – zapowiedział burmistrz.

Reklama
Reklama

Śledztwo i tropy w sprawie śmieci koło Karczewa

Sprawą zainteresowało się również Stowarzyszenie Ekopatrol Karczew, które od lat działa na rzecz ochrony środowiska na lokalnym poziomie. Grzegorz Spisak, reprezentujący organizację, udał się na miejsce zdarzenia, by poszukać dowodów w stercie śmieci.

Jak informuje TVN Warszawa, wśród porzuconych odpadów natrafił na dziecięcy zeszyt z rysunkami, który mógł zawierać istotne informacje. Zeszyt był podpisany i miał numer telefonu – niestety, właścicielka potwierdziła, że to zeszyt jej dziecka. Okazało się, że kobieta remontowała dom i zleciła firmie wywóz odpadów, jednak nie wiadomo, kto dokładnie wyrzucił śmieci na drogę.

Urzędnicy znaleźli także test covidowy z imieniem, nazwiskiem i wynikiem, które przekazano policji do dalszego wyjaśnienia.

Pan Grzegorz wskazuje, że porzucone śmieci mogą być źródłem cennych informacji potrzebnych do ustalenia sprawców. W przeszłości ekopatrol znalazł m.in. bilety parkingowe z numerami rejestracyjnymi czy koperty z kontaktami, które pomogły wskazać odpowiedzialnych za nielegalne wyrzucanie odpadów.

Policja kontynuuje dochodzenie, a lokalni aktywiści apelują o zgłaszanie wszelkich podejrzanych przypadków nielegalnego wywożenia odpadów.

Reklama
Reklama
Reklama