29.2°C
1004.9 hPa
Życie Warszawy

Dno odkrywa śmietnik, cierpią zwierzęta. Wisłę można przejść suchą stopą. Poziom wody spadnie do 4 centymetrów

Publikacja: 29.08.2025 10:00

Według najnowszych prognoz poziom Wisły spadnie do 4 centymetrów

Według najnowszych prognoz poziom Wisły spadnie do 4 centymetrów

Foto: PAP / Leszek Szymański

Wisła znika w oczach. Od kilku dni poziom wody w rzece bije historyczne rekordy, odsłaniając nie tylko piaszczyste dno, ale i szokujące świadectwa ludzkiej nieodpowiedzialności. Kryzys wodny w Polsce przybrał namacalną formę i zagraża bezbronnym zwierzętom.

Mieszkańcy Warszawy są świadkami dramatycznego kryzysu. W czwartek, 28 sierpnia, wodowskaz na stacji Warszawa Bulwary wskazał zaledwie 6 centymetrów. Poziom ten utrzymał się do piątkowego poranka, a prognoza na weekend przewiduje dalszy spadek – do 4 cm! To najniższy poziom w historii pomiarów. Rzeka, która normalnie jest sercem miasta, zmieniła się w wąski strumień, co ma katastrofalne konsekwencje dla przyrody i odsłania wstydliwe fakty o zanieczyszczeniu.

Widok z brzegu - namacalny obraz suszy

W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać, że rzekę można przejść w zasadzie suchą stopą. Wideo przedstawia szokujący obraz Wisły w Warszawie, ukazując ją nie jako potężną rzekę, a raczej jako wyschnięte, kamieniste koryto z niewielkim strumieniem wody. Wędkarz Dawid Kaszlikowski, nagrywający film, z niedowierzaniem relacjonuje to, co widzi. Zamiast szerokiego koryta Wisły, widać rozległe połacie kamieni, piasku i mułu. To jest dno rzeki, które normalnie byłoby całkowicie zalane. Po obu stronach głównego strumienia wody, koryto jest całkowicie suche, z widocznymi nielicznymi, małymi kałużami. Wędkarz wskazuje na to, co zostało z Wisły — zaledwie niewielki strumień wody, płynący środkiem koryta. Autor nagrania, zaskoczony widokiem, porównuje Wisłę w Warszawie do mniejszych, bardziej kamienistych rzek, takich jak San i Dunajec. Kaszlikowski relacjonuje, że nigdy nie widział tak drastycznego spadku poziomu wody.

Nagranie to wizualne potwierdzenie doniesień o historycznie niskim stanie Wisły w Warszawie. To nie tylko problem pomiarowy, ale namacalny, widoczny gołym okiem kryzys.

Zagrożenie dla przyrody - ekosystem w kryzysie

Dramatyczny stan Wisły to poważne zagrożenie dla ekosystemu. Niski poziom wody ma poważne skutki, zwłaszcza dla rezerwatów przyrody takich jak Wyspy Zawadowskie, które są kluczowymi ostojami dla ptaków. Chociaż ptaki te lęgną się na piaszczystych wyspach, ich środowisko jest uzależnione od dostępu do wody. Wyschnięte koryto rzeki i tworzące się szerokie, piaszczyste plaże, zachęcają ludzi do wchodzenia na te tereny, które normalnie byłyby niedostępne. To prowadzi do płoszenia ptaków, niszczenia lęgów i zagrożenia dla piskląt, które są bezbronne i trudne do zauważenia. Normalnie woda stanowi naturalną barierę ochronną, która teraz zanika.

Reklama
Reklama

Cierpią również ryby i inne organizmy wodne. Drastyczny spadek poziomu wody prowadzi do podwyższenia temperatury wody i zmniejszenia zawartości tlenu. W takich warunkach ryby i inne organizmy są zagrożone uduszeniem. Zwiększa się również koncentracja zanieczyszczeń, co dodatkowo pogarsza jakość wody i stwarza toksyczne środowisko. Zwierzęta żyjące nad brzegami Wisły (np. bobry) tracą dostęp do swoich naturalnych schronień i żerowisk. Mogą być zmuszone do migracji w poszukiwaniu wody i pożywienia, co zwiększa ich narażenie na drapieżniki i kolizje z ludźmi.

Odsłonięte dno – szokujący widok z bliska

Niski stan wody odsłonił również smutną prawdę o ludzkiej nieodpowiedzialności. Na dnie Wisły, w okolicach wodowskazu Warszawa Bulwary, widać sterty śmieci: resztki gałęzi, palety, kostkę brukową, a nawet... hulajnogi elektryczne. To szczególnie niepokojące odkrycie, ponieważ w ich bateriach litowo-jonowych znajdują się substancje chemiczne i metale ciężkie. Ich rozszczelnienie może prowadzić do poważnego zanieczyszczenia wód, co stanowi zagrożenie dla całego ekosystemu.

Niski poziom wody, choć jest zagrożeniem dla przyrody, paradoksalnie daje też okazję do podjęcia zakrojonych na szeroką skalę akcji sprzątania. Wyciągnięcie tych odpadów, zwłaszcza baterii, jest kluczowe dla ochrony ekosystemu Wisły.

Przyczyny suszy

Obecna sytuacja to efekt połączenia długotrwałej suszy hydrologicznej, która dotyka Polskę od kilku lat, oraz braku opadów i wysokich temperatur w ostatnich miesiącach. Chociaż Wisła jest rzeką nieuregulowaną, co w pewnym stopniu chroni ją przed ekstremalnymi wahaniami, długotrwały brak zasilania z wód gruntowych i opadów powoduje, że poziom rzeki spada do rekordowo niskich wartości. To zjawisko pokazuje, jak bardzo zmiany klimatyczne wpływają na ekosystemy rzeczne. To, co dzieje się z rzeką, powinno skłonić nas do natychmiastowej refleksji i dyskusji na temat ochrony zasobów wodnych.

Reklama
Reklama
Reklama