– Specjaliści ds. cyberbezpieczeństwa to osoby o multidyscyplinarnych kompetencjach: technicznych, prawnych, menedżerskich i operacyjnych. Studia „Techniczne i organizacyjne aspekty cyberbezpieczeństwa” łączą wszystkie te obszary w spójną całość. Te studia to dopełnienie prowadzonych od kilku lat na Wydziale Cybernetyki studiów podyplomowych MBA w zakresie cyberbezpieczeństwa – dodaje Dziekan Wydziału Cybernetyki WAT, dr hab. inż. Zbigniew Tarapata, prof. WAT.
Dlaczego warto
studiować cyberbezpieczeństwo?
Według raportu „Cybersecurity Ventures” z 2025 r., globalny deficyt ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa wynosi 3,5 miliona wakatów, a w Polsce – ponad 20 tys. (dane No Fluff Jobs). Absolwenci uczelni w Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu (np. Politechnika Warszawska czy AGH) znajdują zatrudnienie jeszcze w trakcie studiów. Firmy jak Google, Microsoft czy polskie Asseco i Comarch oferują pensje startowe od 8-12 tys. zł brutto, a po kilku latach – nawet 25 tys. zł i więcej. W dobie unijnych regulacji jak NIS2 i DORA, każdy bank, szpital czy urząd potrzebuje ekspertów chroniących dane przed atakami.
Programy studiów obejmują m.in. hacking etyczny, analizę zagrożeń, kryptografię i zarządzanie incydentami. Studenci uczestniczą w symulacjach ataków (np. Capture The Flag na konferencjach jak Confidence w Krakowie) i współpracują z firmami podczas staży. Przykładowo absolwent Politechniki Warszawskiej, który w 2025 r. obronił pracę o zabezpieczeniach IoT w inteligentnych miastach, dziś pracuje w Narodowym Centrum Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni. To kierunek dla tych, którzy lubią puzzle – cyberatak to zagadka do rozwiązania w czasie rzeczywistym.
Kolejnym atutem jest wszechstronność kariery. Specjaliści od cyberbezpieczeństwa nie zamykają się w jednej firmie: pracują w bankowości (PKO BP, mBank), administracji (Ministerstwo Cyfryzacji), energetyce (PGE) czy startupach fintechowych. Pandemia przyspieszyła cyfryzację – w 2025 r. Polska odnotowała 40 proc. wzrost ataków ransomware (raport NASK). To szansa na międzynarodową karierę: Polacy trafiają do NATO CCDCOE w Tallinie czy europejskich centrów CERT. A w erze AI i 5G, nowe wyzwania jak deepfake'i czy ataki na autonomiczne pojazdy gwarantują ciągły rozwój.