2.4°C
990.8 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Politechnika Warszawska buduje radar do śledzenia śmieci kosmicznych

Publikacja: 02.01.2026 15:00

Niska orbita okołoziemska (LEO), czyli przestrzeń do 2000 km nad Ziemią, jest coraz bardziej zatłocz

Niska orbita okołoziemska (LEO), czyli przestrzeń do 2000 km nad Ziemią, jest coraz bardziej zatłoczona.

Foto: Adobe Stock

Naukowcy z Politechniki Warszawskiej kierują pracami nad budową innowacyjnego demonstratora radaru bardzo dalekiego zasięgu, który pozwoli na monitorowanie niskiej orbity okołoziemskiej. Instalacja powstająca w Przasnyszu umożliwi precyzyjne śledzenie satelitów oraz niebezpiecznych odpadów kosmicznych.

Projekt BiRaKos, uznany przez Rektora PW za priorytetowy, realizowany jest przez konsorcjum pod przewodnictwem uczelni i stanowi jeden z najważniejszych kroków w budowie polskiej niezależności w sektorze kosmicznym.

Foto: mat. pras.

Politechnika Warszawska liderem strategicznego projektu BiRaKos

Przedsięwzięcie o nazwie „Bistatyczny radar bardzo dalekiego zasięgu do monitorowania obiektów w przestrzeni kosmicznej” (BiRaKos) to efekt wieloletnich badań prowadzonych w Pracowni Technik Radiolokacyjnych Wydziału Elektroniki i Technik Informacyjnych PW. Pracami kieruje dr hab. inż. Konrad Jędrzejewski, prof. uczelni, który wraz z zespołem pracowników, doktorantów i studentów stworzył fundamenty pod budowę tego unikatowego systemu.

Projekt jest finansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu PERUN, wspierającego technologie dla bezpieczeństwa państwa. Całkowity budżet inwestycji wynosi niemal 49 mln zł, z czego dofinansowanie dla samej Politechniki Warszawskiej to ponad 13,3 mln zł. W skład konsorcjum, któremu przewodzi uczelnia, wchodzą także: Centrum Badań Kosmicznych PAN, PIT-RADWAR S.A., SpaceForest Sp. z o.o. oraz XY-Sensing Sp. z o.o. Inicjatywa ta została wyłoniona jako jedna z zaledwie dwóch spośród niemal 200 złożonych wniosków.

Reklama
Reklama

Dlaczego musimy monitorować śmieci kosmiczne

Niska orbita okołoziemska (LEO), czyli przestrzeń do 2000 km nad Ziemią, jest coraz bardziej zatłoczona. Oprócz aktywnych satelitów, znajdują się tam tysiące szczątków nieaktywnych urządzeń, członów rakiet i odłamków powstałych po kolizjach. Ponieważ obiekty te poruszają się z prędkościami rzędu 7–8 km/s, nawet niewielki fragment metalu może trwale uszkodzić infrastrukturę telekomunikacyjną, nawigacyjną czy wojskową.

Zadaniem radaru BiRaKos jest wykrywanie i identyfikacja tych obiektów, co pozwoli na unikanie kolizji i ochronę kluczowych systemów komunikacyjnych.

Zasada działania instalacji w Przasnyszu

Sercem projektu jest ogromny szyk antenowy, który powstaje przy Ośrodku Badań Lotniczych i Kosmicznych PW w Przasnyszu. Na polu o wymiarach 50 na 50 metrów zostanie rozmieszczonych 4000 anten. System pracuje w konfiguracji bistatycznej, co oznacza, że nadajnik i odbiornik znajdują się w różnych lokalizacjach. Taki układ pozwala na czulszy odbiór słabych sygnałów odbitych od niewielkich obiektów znajdujących się w przestrzeni kosmicznej.

Ośrodek Badań Lotniczych i Kosmicznych PW w Przasnyszu

Ośrodek Badań Lotniczych i Kosmicznych PW w Przasnyszu

Foto: mat. pras.

Największym wyzwaniem inżynieryjnym nie jest sama konstrukcja anten, lecz opracowanie algorytmów matematycznych zdolnych do przetwarzania gigantycznych ilości danych. System musi w ułamku sekundy wykryć obiekt, zidentyfikować go i precyzyjnie obliczyć jego trajektorię.

Historia i przyszłość polskiej szkoły radiolokacji

Początki projektu BiRaKos sięgają kilkuletnich badań nad pasywną radiolokacją obiektów kosmicznych prowadzonych na Politechnice Warszawskiej we współpracy z Centrum Badań Kosmicznych PAN. Wyniki tych prac były publikowane w prestiżowych magazynach naukowych, takich jak „IEEE Aerospace and Electronic Systems Magazine”.

Reklama
Reklama

Projekt łączy zaawansowaną technologię radarową z wiedzą o mechanice nieba. Dzięki technologii „dual-use” system znajdzie zastosowanie zarówno w sektorze cywilnym (ochrona satelitów), jak i militarnym (wykrywanie zagrożeń balistycznych). Budowa demonstratora w Przasnyszu stawia Polskę w czołówce krajów posiadających samodzielne zdolności do monitorowania bezpieczeństwa na orbicie okołoziemskiej.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama