W stołecznym ogrodzie zoologicznym urodził się źrebak konia Przewalskiego. To najstarsza żyjąca rasa koni, blisko spokrewniona z żyjącymi niegdyś dzikimi końmi. Ruszył plebiscyt na jego imię.

„Konie Przewalskiego to prawdziwa legenda wśród gatunków chronionych. Jeszcze w latach 60. XX wieku wyginęły w naturze, a ich powrót na azjatyckie stepy stał się możliwy dzięki populacji zaledwie 12 osobników utrzymywanych w ogrodach zoologicznych” – napisał ogród zoologiczny.

Podkreślił, że dzięki międzynarodowej współpracy i skoordynowanym działaniom hodowlanym, ten wyjątkowy gatunek dostał drugą szansę.

„Każde narodziny to kolejny krok w jego ocaleniu i dziś świętujemy ten mały, wielki cud – dodał.

Konkurs w warszawskim zoo: imię dla konia Przewalskiego na literę S

Zoo ogłosiło też konkurs na imię dla samczyka. Do wtorku można zgłaszać propozycje. W tym roku wszystkie zwierzęta urodzone w warszawskim zoo otrzymują imiona na literę „S” i na propozycje zaczynające się na tę właśnie literę czeka zoo.

Na początku czerwca osiem koni Przewalskiego z Czech, Niemiec i Węgier trafiło do Kazachstanu dzięki programowi odtwarzania populacji ostatniego dzikiego gatunku konia na świecie. To druga grupa zwierząt sprowadzona do kraju od rozpoczęcia projektu w 2024 r.

Zwierzęta zostały przeznaczone do reintrodukcji na stepach środkowej części kraju. Po przybyciu do Kazachstanu zostały przewiezione do centrum aklimatyzacyjnego w rezerwacie Altyn Dala (po kazachsku: złoty step – przyp. PAP) w centralnej części kraju, obejmującego ponad 75 milionów hektarów unikatowych ekosystemów stepowych, półpustynnych i pustynnych, służącego m.in. do odtwarzania środowiska naturalnego oraz ochrony i reintrodukcji zagrożonych gatunków.

Jak działa program translokacji koni z Pragi do Azji?

Program translokacji koni Przewalskiego z Pragi do Kazachstanu przewiduje stopniowy transport do 40 koni. Rozpoczął się przed dwoma laty. Wcześniej wypuszczano konie na wolność na zachodzie Mongolii.

Eksperci twierdzą, że aby program zakończył się długotrwałym sukcesem, należy ograniczyć pokrewieństwo genetyczne koni. Dlatego pochodzą one z różnych ogrodów zoologicznych. Ostatnio z Pragi i Berlina. Na miejscu konie są wypuszczane do tzw. zagród aklimatyzacyjnych, przy czym ogiery i klacze osobno. Do środowiska naturalnego trafiają po około roku.

Koń Przewalskiego wyginął w środowisku naturalnym pod koniec lat 60. ubiegłego wieku, jednak człowiekowi powiodła się reintrodukcja gatunku – najpierw w Chinach, a następnie w Mongolii. Teraz projekt dotyczy Kazachstanu.

Nazwa koń Przewalskiego pochodzi od nazwiska pewnego rosyjskiego generała, który zwrócił uwagę na konie na stepach Mongolii i w tamtych rejonach. Gatunek opisał później Iwan Siemionowicz Polakow. Jako miejsce typowe nowego gatunku konia wskazano Gucheng na granicy chińsko-rosyjskiej.

Koń Przewalskiego budową przypomina tarpana. Podobnie jak on ma krótkie, silne kończyny i solidną budowę. Ciekawostką jest to, że konie Przewalskiego mają o jeden kręg piersiowy więcej niż konie domowe.

Wszystkie konie Przewalskiego są do siebie bardzo podobne. Występują w umaszczeniu od beżowego do brązowawego z żółtymi odcieniami, a ich brzuch jest przeważnie kremowy. Na kończynach mają często charakterystyczne czarno-białe pręgi.

Historia i przyszłość najstarszej rasy koni na świecie

Są najstarszą żyjącą rasą koni, blisko spokrewnioną z żyjącymi niegdyś dzikimi końmi.

W 1969 r. koń Przewalskiego został uznany za gatunek wymarły na wolności. W 1992 r. rozpoczęto jego reintrodukcję na azjatyckich stepach (program powrotu do natury). W 2019 r. na wolności żyło 871 osobników. Konie Przewalskiego to dzicy przodkowie konia domowego.