-2.4°C
1004.6 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Stołeczne urzędy. Pies jest gościem mile widzianym

Publikacja: 14.02.2026 08:15

Nie obowiązują formalne ograniczenia dotyczące wchodzenia mieszkańców z pupilami

Nie obowiązują formalne ograniczenia dotyczące wchodzenia mieszkańców z pupilami

Foto: Jakub Ostałowski

Warszawskie urzędy nie zamykają się na mieszkańców, którzy przychodzą z domowym pupilem. I nie chodzi tu wyłącznie o psy przewodniki czy asystujące, ale także o zwykłe kundelki. Ważne jest jedynie, by czworonóg nie przeszkadzał urzędnikom ani innym petentom.

– Zauważamy, że mieszkańcy coraz chętniej odwiedzają nas z pupilami, zwłaszcza latem, co pozwala uniknąć zostawiania zwierząt w nagrzanych samochodach. Dotychczas nie odnotowaliśmy żadnych skarg ze strony innych interesantów ani urzędników. Większość osób wykazuje dużą empatię i zrozumienie, a obecność zwierząt w ratuszu często buduje pozytywną atmosferę – przekazała nam Magdalena Borek, rzeczniczka prasowy dzielnicy Bielany.

Właściciel jest zobowiązany do zapewnienia opieki nad pupilem oraz do utrzymania czystości.

Właściciel jest zobowiązany do zapewnienia opieki nad pupilem oraz do utrzymania czystości.

Foto: mat. pras.

Pies jako petent musi być na smyczy

Urząd Dzielnicy Targówek pochwalił się w mediach społecznościowych, że jednemu z mieszkańców w załatwianiu spraw towarzyszył… pies.

– Cieszy nas, gdy podczas wizyty możemy przywitać nie tylko mieszkanki i mieszkańców, ale również ich wiernych towarzyszy. Jak wiecie, urząd jest miejscem otwartym i przyjaznym. U nas każdy mieszkaniec jest mile widziany – napisali urzędnicy z Targówka.

Reklama
Reklama

Ich wpis zyskał ponad pół tysiąca polubień i dziesiątki komentarzy. – Można czy nie można przyjść do was w towarzystwie pieska, jeśli nie ma on dokumentów psa asystującego? – pytała jedna z internautek, dodając, że wiele osób ma problem z zostawieniem pupila w domu.

Właściciel ponosi pełną odpowiedzialność za swojego pupila i powinien zadbać o to, by zwierzę nie było uciążliwe dla innych interesantów ani pracowników urzędu

Inna osoba skomentowała: – Każdemu urzędnikowi życzę takiego interesanta. Nie krzyczy, nie stęka, nie narzeka jak większość dwunożnych, chwyta w lot przepisy, zachowuje spokój i kulturę. U nas na Żoliborzu już dawno można wchodzić do urzędu z psiakami – tak powinno być wszędzie.

Pojawiały się także pytania, czy w innych urzędach obowiązują podobne zasady. Postanowiliśmy to sprawdzić. Katarzyna Wiejowska z Urzędu Dzielnicy Białołęka zapewnia, że jest on jak najbardziej przyjazny zwierzętom.

– Akceptujemy zwierzęta wewnątrz budynku. Wszystkie psy muszą być na smyczy, koty powinny przebywać w transporterze, ewentualnie również na smyczy. Duże psy, uznawane za rasy niebezpieczne, powinny mieć dodatkowo założony kaganiec. Przed urzędem stoi także miska z wodą dla zwierzaków – informuje urzędniczka z Białołęki.

Także w Urzędzie Dzielnicy Mokotów nie obowiązują formalne ograniczenia dotyczące wchodzenia mieszkańców z pupilami. – Jednocześnie zachęcamy, by – jeśli nie jest to konieczne – pozostawić swojego czworonożnego przyjaciela w domu lub przed urzędem. Przy wejściu znajduje się miska z wodą dla zwierząt – mówi Tomasz Keller, rzecznik prasowy dzielnicy Mokotów.

Reklama
Reklama

Jak tłumaczy, wizyta w urzędzie dla wielu zwierząt może być sytuacją stresującą – hałas, nowe zapachy, większa liczba osób czy dłuższe oczekiwanie mogą powodować dyskomfort.

– Dlatego rekomendujemy, by zabierać pupila ze sobą tylko wtedy, gdy naprawdę nie ma innej możliwości. Naszym celem jest stworzenie przestrzeni przyjaznej mieszkańcom, z poszanowaniem potrzeb wszystkich – także tych, którzy mogą obawiać się zwierząt lub mieć alergie – podkreśla Tomasz Keller.

Anna Łobko, rzeczniczka Dzielnicy Śródmieście

Reakcje innych mieszkańców oraz pracowników są zazwyczaj spokojne i wyważone

Dodaje, że jeśli mieszkaniec zdecyduje się wejść do urzędu ze zwierzęciem, powinien zachować podstawowe zasady bezpieczeństwa i komfortu wszystkich osób przebywających w budynku.

– Pies powinien być prowadzony na smyczy, a w przypadku ras uznawanych za agresywne – również w kagańcu. Właściciel ponosi pełną odpowiedzialność za swojego pupila i powinien zadbać o to, by zwierzę nie było uciążliwe dla innych interesantów ani pracowników urzędu. Koty i mniejsze zwierzęta najlepiej transportować w odpowiednich transporterach – dodaje rzecznik Mokotowa.

Reklama
Reklama

Strefa obsługi otwarta na psy, koty i inne domowe zwierzęta

Także do Urzędu Dzielnicy Śródmieście mieszkańcy mogą wchodzić ze swoimi zwierzętami, o ile nie zagrażają one bezpieczeństwu innych osób i nie powodują uciążliwości.

– Właściciel lub opiekun zwierzęcia ponosi pełną odpowiedzialność za jego zachowanie. Psy powinny być prowadzone na smyczy, a w sytuacjach uzasadnionych względami bezpieczeństwa – również w kagańcu. Mniejsze zwierzęta, takie jak koty, powinny znajdować się w transporterze lub być w inny sposób odpowiednio zabezpieczone – przekazała nam Anna Łobko, rzeczniczka dzielnicy Śródmieście.

Również Bielany deklarują, że są urzędem przyjaznym zwierzętom, a urzędnicy zapraszają mieszkańców do odwiedzin wraz z pupilami. Strefa obsługi klienta jest w pełni otwarta dla właścicieli psów, kotów i innych zwierząt domowych.

Także w tym urzędzie obowiązują określone zasady wizyty ze zwierzęciem. Właściciel jest zobowiązany do zapewnienia opieki nad pupilem oraz do utrzymania czystości.

Reklama
Reklama

– Pies powinien przebywać na smyczy, a w przypadku ras dużych lub zwierząt mogących wykazywać objawy agresji – również w kagańcu. Nie wymagamy korzystania z transporterów; to właściciel najlepiej zna swojego pupila i ocenia, czy jest on gotowy na pobyt w przestrzeni publicznej bez dodatkowego zabezpieczenia – mówi Magdalena Borek, rzeczniczka dzielnicy Bielany.

W Śródmieściu pojawienie się mieszkańców ze zwierzętami to rzadkość

Dodaje, że oczywiście psy asystujące, czyli specjalnie wyszkolone zwierzęta wspierające osoby z niepełnosprawnościami w codziennym funkcjonowaniu, mają prawo wstępu do wszystkich pomieszczeń urzędu.

– W upalne dni dbamy o komfort czworonogów, zapewniając przed wejściem do urzędu miskę z wodą. Naszym priorytetem jest sprawna obsługa, co pozwala skrócić czas przebywania zwierzęcia w nowym otoczeniu. Co więcej, promujemy kulturę przyjazną zwierzętom również wśród pracowników – wielu z nich przychodzi do pracy ze swoimi psami – podkreśla rzeczniczka Bielan.

Reklama
Reklama

Nikt nie skarży się na czworonoga w urzędzie

Jak przekazała nam Marzena Szychułda z Urzędu Dzielnicy Targówek, mieszkańcy mogą przyjść do urzędu ze swoim pupilem – psem, kotem lub innym zwierzęciem. – Nie jest to niedopuszczalne – zapewnia urzędniczka i podkreśla, że zwierzę nie musi przebywać w transporterze.

– Zgodnie z obowiązującymi przepisami właściciel zwierzęcia zobowiązany jest do zachowania należytych środków ostrożności przy wprowadzaniu psa do urzędu. Zwierzę powinno pozostawać pod jego stałą kontrolą – mówi Marzena Szychułda.

Dodaje, że przepisy nie nakładają obowiązku stosowania smyczy ani kagańca, jednak w zależności od sytuacji właściciel powinien rozważyć ich użycie. Kluczowe jest, aby zwierzę nie zakłócało pracy urzędu ani nie stanowiło zagrożenia dla innych osób.

Na Targówku codziennie zdarzają się sytuacje, w których mieszkańcy przychodzą do urzędu ze swoimi zwierzętami.

Ale już na Mokotowie dzieje się to sporadycznie. – Zwykle są one przyjmowane ze zrozumieniem – zarówno przez innych interesantów, jak i przez urzędników, pod warunkiem że pupil pozostaje pod kontrolą właściciela i nie zakłóca pracy – mówi Tomasz Keller.

Reklama
Reklama

Również w Śródmieściu pojawienie się mieszkańców ze zwierzętami to rzadkość. – Reakcje innych mieszkańców oraz pracowników są zazwyczaj spokojne i wyważone, przy czym nadrzędną zasadą pozostaje zapewnienie bezpieczeństwa, porządku oraz sprawnej obsługi wszystkich osób przebywających w budynku – podkreśla Anna Łobko.

Jak zauważa Magdalena Borek, na Bielanach mieszkańcy coraz chętniej odwiedzają urząd wraz z pupilami, zwłaszcza latem, co pozwala uniknąć zostawiania zwierząt w nagrzanych samochodach.

– Dotychczas nie odnotowaliśmy żadnych skarg ze strony innych interesantów ani urzędników. Większość osób wykazuje dużą empatię i zrozumienie, a obecność zwierząt w ratuszu często buduje pozytywną atmosferę – mówi rzeczniczka Bielan.

Marzena Szychułda z Targówka dodaje, że również tam nie odnotowano zgłoszeń ani zastrzeżeń ze strony mieszkańców czy pracowników w związku z obecnością zwierząt w siedzibie urzędu.

Według szacunków Warszawiacy mają około 70 tysięcy psów.

Reklama
Reklama