Gwałtowny wzrost temperatury sprawił, że zalegający na dachach śnieg i lód zaczął się zsuwać. W czwartek 12 lutego niebezpieczna sytuacja miała miejsce na Pradze-Południe. Spadające z wysokości zmarznięte fragmenty pokrywy dachowej bezpośrednio zagrażały przechodniom. Funkcjonariusze z VII Oddziału Terenowego Straży Miejskiej, którzy pojawili się na miejscu, musieli działać błyskawicznie.
Gwałtowny wzrost temperatury sprawił, że zalegający na dachach śnieg i lód zaczął się zsuwać.
Zabezpieczenie terenu i szybka reakcja
Strażnicy natychmiast wygrodzili najbardziej zagrożony odcinek chodnika, aby nikt nie ucierpiał. Ruch pieszych został skierowany na drugą stronę ulicy. Następnie mundurowi ustalili, kto odpowiada za stan techniczny i bezpieczeństwo przy budynku. Okazało się, że jest to właścicielka posesji, którą wezwano do niezwłocznego stawienia się przed kamienicą. Kobieta po rozmowie z funkcjonariuszami sama przystąpiła do oczyszczania chodnika z lodu, który zdążył już na niego spaść.
Mandat i rady od funkcjonariuszy
Za niedopełnienie obowiązku odśnieżenia dachu oraz brak właściwego oznakowania niebezpiecznego miejsca, właścicielka została ukarana mandatem karnym. Strażnicy nie ograniczyli się jednak tylko do kary. Udzielili kobiecie praktycznych porad, w jaki sposób może w przyszłości zapobiegać tworzeniu się lodowej skorupy i jej niekontrolowanemu osuwaniu się na ulicę. Na szczęście Kamionkowska nie jest trasą o ogromnym natężeniu ruchu, co ułatwiło bezpieczne przeprowadzenie całej akcji.
Za niedopełnienie obowiązku odśnieżenia dachu oraz brak właściwego oznakowania niebezpiecznego miejsca, właścicielka została ukarana mandatem karnym.