Sprawa fatalnych warunków w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 4 na warszawskiej Pradze-Południe od dłuższego czasu budzi poważne wątpliwości. Placówka, która ma kluczowe znaczenie dla diagnozy i wsparcia dzieci z autyzmem oraz zespołem Aspergera, od niemal 20 lat funkcjonuje w budynku, który nie jest przystosowany do potrzeb pacjentów. Radni Paweł Lech i Magdalena Robaszewska, alarmując o problemie, domagali się od prezydenta Rafała Trzaskowskiego pilnego wskazania nowej siedziby. Miasto odpowiedziało, ale jego propozycja zaskakuje.
Zamiast nowej siedziby, modernizacja
W odpowiedzi na interpelację, Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy poinformował, że obecnie nie planuje się budowy nowej siedziby dla Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 4. Zamiast tego, placówka ma zostać zmodernizowana w ramach szerszego zadania inwestycyjnego, które dotyczy budynku Centrum Kształcenia Ustawicznego nr 5 przy ul. Mińskiej 1/5, w którym poradnia obecnie się mieści.
Jak wynika z pisma, w ramach zadania o nazwie "Modernizacja budynku Centrum Kształcenia Ustawicznego nr 5 przy ul. Mińskiej 1/5 pod przyszłą siedzibę filii Szkoły Podstawowej nr 255 (rejon Kamionka) - prace przygotowawcze" , przeprowadzone zostaną prace modernizacyjne. Władze planują wykonanie audytu energetycznego i przygotowanie dokumentacji przetargowej. Modernizacja ma objąć również część budynku zajmowaną przez poradnię.
Czy to rozwiązanie na wszystkie bolączki?
Decyzja o modernizacji budzi poważne pytania, zwłaszcza w kontekście problemów, o których radni informowali w swojej interpelacji. Z raportu z audytu zleconego przez burmistrza dzielnicy wynikało bowiem, że obecna siedziba nie może zostać w pełni dostosowana do obowiązujących „Standardów Dostępności dla Miasta Stołecznego Warszawy”. Budynek jest szczególnie nieprzyjazny dla osób z niepełnosprawnościami, ze spektrum autyzmu czy trudnościami poznawczymi, a jego liczne, kręte korytarze i schody są niemożliwe do pełnego zniwelowania.
Problemem pozostają również małe gabinety diagnostyczne o powierzchni poniżej ośmiu metrów kwadratowych, które utrudniają swobodną obserwację dziecka i uniemożliwiają obecność rodzica podczas diagnozy. Co więcej, cienkie ściany i niskie sufity uniemożliwiają zachowanie poufności. Otwarte pozostaje pytanie, czy modernizacja w ramach prac przygotowawczych pod filię szkoły podstawowej rzeczywiście jest w stanie rozwiązać te poważne bariery architektoniczne i lokalowe, czy też będzie jedynie doraźnym rozwiązaniem.
Co dalej w sprawie poradni?
Odpowiedź miasta oznacza, że postulaty radnych dotyczące budowy nowej, w pełni przystosowanej placówki w innej, lepiej zlokalizowanej części dzielnicy, nie zostaną spełnione. Sprawa nabiera nowego wymiaru i z pewnością będzie uważnie śledzona zarówno przez radnych, jak i rodziców.
Ostateczna ocena propozycji miasta będzie możliwa dopiero po tym, jak poznamy szczegóły planowanej modernizacji i dowiemy się, czy faktycznie poprawi ona warunki w poradni, zapewniając dzieciom i specjalistom godne warunki pracy.