Decyzja o wstrzymaniu lotów na popularnym kierunku bliskowschodnim zapadła po gwałtownym zaostrzeniu sytuacji geopolitycznej w regionie – przypomina rynek-lotniczy.pl.
Zawieszenie operacji nastąpiło pod koniec lutego, kiedy zamknięcie przestrzeni powietrznych nad państwami Zatoki Perskiej zmusiło przewoźnika do zawrócenia maszyn będących już w trasie. Choć początkowo terminy wstrzymania rejsów przesuwano o kilka dni, ostatecznie zapadła decyzja o rezygnacji z lotów do Dubaju aż do 28 marca, czyli do momentu zakończenia lotniczej zimy.
Popularny kierunek sezonowy wróci jesienią
Dubaj zagościł w siatce połączeń LOT-u we wrześniu 2021 roku i szybko stał się jedną z najchętniej wybieranych destynacji sezonowych. Mimo dużej konkurencji ze strony linii Emirates oraz flydubai, polski przewoźnik utrzymywał wysoką częstotliwość lotów, oferując pasażerom siedem rotacji tygodniowo realizowanych przez boeingi 737 MAX 8.
Miłośnicy podróży do Zjednoczonych Emiratów Arabskich muszą teraz uzbroić się w cierpliwość. Zgodnie z zapowiedziami, bezpośrednie połączenie z Warszawy ma zostać przywrócone wraz z nastaniem kolejnego sezonu zimowego, co zazwyczaj przypada na końcówkę października.
Zmiany w połączeniach z Izraelem
Ograniczenia objęły nie tylko loty do Emiratów. Przewoźnik poinformował również, że do 28 marca nie będą realizowane rejsy na trasie do Tel Awiwu. Sytuacja ta jest bezpośrednio powiązana z niestabilnym stanem bezpieczeństwa w regionie, co uniemożliwia zachowanie regularności i pełnego bezpieczeństwa operacji lotniczych.
Pasażerowie planujący podróże w tamtym kierunku muszą śledzić bieżące komunikaty i brać pod uwagę tymczasową przerwę w świadczeniu usług przez polskiego operatora.