Mieszkańcy Warszawy mają ostatnią okazję, aby odwiedzić mury nowej siedziby Muzeum Wojska Polskiego i zobaczyć jedną z najciekawszych wystaw ostatnich lat. Ekspozycja „Beksiński na Cytadeli Warszawskiej” od samego początku cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Jednak to wydarzenia z ostatnich dni zelektryzowało miłośników Beksińskiego. Do zbiorów liczących ponad pięćdziesiąt prac dołączyło dzieło, które przez dekady pozostawało poza zasięgiem historyków sztuki i widzów.
Sensacyjne odkrycie w Zurychu
Odnaleziona praca powstała w 1972 roku w Sanoku. Reprezentuje ono najbardziej ceniony przez krytyków okres fantastyczny w twórczości Zdzisława Beksińskiego. Praca o wymiarach 87 na 73 centymetry została namalowana na charakterystycznej dla artysty płycie pilśniowej. Prawdopodobnie już w pierwszej połowie lat 70. XX wieku obraz opuścił granice kraju. Od tego czasu badacze dysponowali jedynie jego czarno-białymi fotografiami archiwalnymi. Nikt nie wiedział, gdzie znajduje się oryginał ani w jakim jest stanie.
Ze względu na ogromne zainteresowanie odnalezionym obrazem oraz zbliżający się termin zamknięcia, organizatorzy sugerują wcześniejszy zakup biletów drogą internetową.
Przełom nastąpił zaledwie kilka tygodni temu w Zurychu. Na trop obrazu wpadł Kamil Śliwiński, animator kultury i twórca projektu Polish Masters of Art, który dostrzegł go w ofercie lokalnego marszanda. Dzięki błyskawicznej reakcji oraz wsparciu fotografa Radka von Hirschberga udało się zabezpieczyć transakcję. W proces zaangażowany był również zaprzyjaźniony kolekcjoner, który zdecydował się na zakup i sprowadzenie dzieła do ojczyzny. Po dopełnieniu niezbędnych formalności obraz przetransportowano do Warszawy. Trafił on bezpośrednio na salę wystawową w Cytadeli, stając się największą atrakcją finisażu ekspozycji.
Obraz Beksińskiego z 2972 roku został odnaleziony kilka tygodni temu w Zurychu