11.8°C
1026 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Znaków nie ma, ale strefa obowiązuje

Publikacja: 09.03.2026 17:35

W stolicy Strefa Czystego Transportu (SCT) jest oznaczona przez znaki drogowe D-54 „strefa czystego

W stolicy Strefa Czystego Transportu (SCT) jest oznaczona przez znaki drogowe D-54 „strefa czystego transportu” oraz D-55 „koniec strefy czystego transportu”.

Foto: Janina Blikowska

Z ulicy Grenadierów na Pradze Południe zniknęły znaki informujące o wjeździe do Strefy Czystego Transportu. Ale nie na zawsze.

– Trwa tam właśnie remont i to zupełnie normalne, że wykonawca likwiduje tymczasowo znaki, które akurat kolidują z pracami. Po zakończeniu robót wszystkie znaki wrócą na swoje miejsce – zapewnia Maciej Dziubiński, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie. Ale przyznaje, że są przypadki dewastacji tych znaków, choć zdarza się to, sporadyczne.

Jak ustaliło „Życie Warszawy”, powód zniknięcia znaków na ul. Grenadierów jest zupełnie prozaiczny.

Jak ustaliło „Życie Warszawy”, powód zniknięcia znaków na ul. Grenadierów jest zupełnie prozaiczny. Remont.

Foto: Janina Blikowska

Gdzie się podziały znaki SCT z Grochowa? 

Strefa Czystego Transportu w Warszawie była pierwszą w Polsce i w tej części Europy. Obowiązuje od 1 lipca 2024 r. Na razie obejmuje ok. 7 proc. miasta. To całe Śródmieście oraz fragmenty sąsiednich dzielnic.

Wjazd do SCT jest kontrolowany przez kamery z funkcją wykrywania tablic rejestracyjnych oraz wyrywkowe patrole policji i straży miejskiej. Pojazdy muszą spełniać określone normy emisji spalin, a w przypadku osób z niepełnosprawnością istnieją wyjątki od zakazu wjazdu.

Pierwszy etap dotyczy zaledwie 2 proc. samochodów – z silnikami benzynowymi niespełniającymi normy Euro 2 (starszych niż 27 lat) i silnikami dieslowskimi niespełniającymi normy Euro 4 (starszych niż 18 lat).

Reklama
Reklama
Do SCT już nie mogą wjeżdżać samochody benzynowe wyprodukowane przed 2000 rokiem (lub niespełniające

Do SCT już nie mogą wjeżdżać samochody benzynowe wyprodukowane przed 2000 rokiem (lub niespełniające normy Euro 3). A w przypadku aut z silnikiem diesla wyprodukowanych przed 2009 rokiem (lub niespełniających normy Euro 5).

Foto: mat. pras.

Drugi, który wszedł od Nowego Roku, zakłada, że do SCT już nie mogą wjeżdżać samochody benzynowe wyprodukowane przed 2000 rokiem (lub niespełniające normy Euro 3). Mówimy tu o autach starszych niż 26 lat.

A w przypadku aut z silnikiem diesla wyprodukowanych przed 2009 rokiem (lub niespełniających normy Euro 5). Zakaz obejmuje diesle starsze niż 17 lat.

W stolicy Strefa Czystego Transportu (SCT) jest oznaczona przez znaki drogowe D-54 „strefa czystego transportu” oraz D-55 „koniec strefy czystego transportu”.

Na Pradze Południe takie znaki ustawiono m.in. przy Kinowej czy ul. Grenadierów. A z tego ostatniego miejsca, jak donoszą nam mieszkańcy, właśnie zniknęły.

Ten fakt wywołał olbrzymią dyskusję na jednej z lokalnych grup w mediach społecznościowych. – Pewnie wywieźli na Bliski Wschód, żeby ograniczyć zanieczyszczenie powietrza z rakiet balistycznych – jawnie kpi jeden z internautów.

Reklama
Reklama

Inne komentarze są ostrzejsze: „Do likwidacji ta głupota”, „No może wreszcie!!!”, czy „Mieszkańcy to już mają dosyć tego cyrku zwanego SCT”.

Niektóre uderzają wprost w prezydenta stolicy: „Niech Trzaskowski szykuje sobie taczkę” – napisał jeden z internautów, nawiązując do krakowskiej akcji z referendum w sprawie odwołania prezydenta tego miasta Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta Krakowa.

A wniosek złożono m.in. po tym, jak w tym roku w Krakowie wprowadzono Strefę Czystego Transportu, która obejmuje niemal całe miasto.

Ulica w remoncie, to znaki znikają

Jak ustaliło „Życie Warszawy”, powód zniknięcia znaków na ul. Grenadierów jest zupełnie prozaiczny. Remont.

– To zupełnie normalne, że wykonawca likwiduje tymczasowo znaki, które akurat kolidują z pracami. Po zakończeniu robót wszystkie znaki wrócą na swoje miejsce – mówi Maciej Dziubiński, rzecznik ZDM w Warszawie.

Remont ulicy Grenadierów rozpoczął się w ub. roku. Jest efektem m.in. projektu z budżetu obywatelskiego. Dzięki temu między al. Stanów Zjednoczonych a al. Waszyngtona powstaną pasy rowerowe.

Reklama
Reklama

Ale nie tylko. Prace obejmą też wymianę nawierzchni, a także poszerzenie chodników, co pozwoli na sprawniejsze i bezpieczniejsze poruszanie się pieszych, zwłaszcza w godzinach największego ruchu.

Przy skrzyżowaniach z ul. Cyraneczki oraz ul. Kirasjerów powstaną przebudowane przejścia dla pieszyc

Przy skrzyżowaniach z ul. Cyraneczki oraz ul. Kirasjerów powstaną przebudowane przejścia dla pieszych. Zostaną one dostosowane do potrzeb osób starszych, rodziców z wózkami i osób z niepełnosprawnościami

Foto: Janina Blikowska

Przy skrzyżowaniach z ul. Cyraneczki oraz ul. Kirasjerów powstaną przebudowane przejścia dla pieszych. Zostaną one dostosowane do potrzeb osób starszych, rodziców z wózkami i osób z niepełnosprawnościami – przewidziano m.in. obniżone krawężniki oraz czytelniejsze oznakowanie. To odpowiedź na postulaty mieszkańców, zgłaszane wielokrotnie podczas spotkań osiedlowych.

Powstające pasy rowerowe zostaną podłączone do trasy rowerowej wzdłuż al. Stanów Zjednoczonych oraz w ciągu dalszego odcinka ul. Grenadierów. Pas na północ poprowadzi do ul. Kirasjerów. Dla jadących na południe będzie rozpoczynać się na wysokości ul. Cyraneczki.

Wyznaczona też zostanie śluza rowerowa ułatwiająca skręt w lewo w ul. Kirasjerów, na której jest już wdrożony kontraruch rowerowy.

Reklama
Reklama

ZDM zapowiedział też zrobienie porządku z parkowaniem po zachodniej stronie ulicy, aby zawsze była możliwość ustąpienia miejsca ambulansowi. – Dziś kierowcy zastawiają tamtejszy chodnik – również nielegalnie – który jest zbyt wąski na postój samochodów. Dlatego pojawią się słupki oraz zakazy zatrzymywania, a piesi odzyskają zabierane przez auta miejsce – zapowiadał ZDM.

Poza tym powstanie zupełnie nowy przystanek w rejonie skrzyżowania z al. Waszyngtona. Z kolei już istniejący przystanek „Szpital Grochowski” 01 (w stronę ul. Grochowskiej) zostanie przeniesiony za skrzyżowanie z ul. Kirasjerów. Wszystkie te zmiany znacząco poprawią komunikację w tym rejonie oraz dojazd do szpitala. Po zimowej przerwie ZDM wznowił prace na ul. Grenadierów.

Znaki SCT są niszczone, ale nie tak często jak w Krakowie

W Krakowie, gdzie SCT wprowadzono na początku roku, już kilkakrotnie niszczono znaki zapowiadające strefę. Tylko pod koniec lutego odnotowano zniszczenie 12 znaków, a Zarząd Dróg Miasta Krakowa wyliczył straty związane z niszczeniem, usuwaniem czy uszkadzaniem oznakowania na prawie 41 tys. zł.

Reklama
Reklama

Warszawa też nie jest wolna od takich dewastacji, ale ich skala jest znacznie mniejsza. – To są naprawdę jednostkowe przypadki – dewastacje znaków SCT zdarzają się tak samo jak w przypadku wszystkich innych znaków – zapewnia Maciej Dziubiński z ZDM.

Reklama
Reklama