13.2°C
1026 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Napadł na tę samą kobietę tuż po wyjściu z aresztu. Recydywista zatrzymany

Publikacja: 09.03.2026 17:00

Mężczyzna został przewieziony do policyjnej celi, gdzie oczekuje na dalsze decyzje prokuratury

Mężczyzna został przewieziony do policyjnej celi, gdzie oczekuje na dalsze decyzje prokuratury

Foto: policja

45-latek potrzebował zaledwie kilku godzin na wolności, by ponownie złamać prawo. Mężczyzna, który opuścił areszt śledczy, jeszcze tego samego dnia okradł kobietę, którą zaatakował już w grudniu ubiegłego roku.

Do zdarzenia doszło 7 marca 2026 roku przy ulicy Brechta w Warszawie. Funkcjonariusze z wydziału kryminalnego komendy na Pradze-Północ ustalili, że doszło tam do kradzieży szczególnie zuchwałej.

Sprawca wyrwał torebkę starszej kobiecie i uciekł

Sprawca wyrwał torebkę starszej kobiecie i uciekł

Foto: policja

Sprawca wyrwał torebkę starszej kobiecie i uciekł w stronę ulicy Równej. Dzięki działaniom operacyjnym policjanci szybko wytypowali podejrzanego, który był im dobrze znany z wcześniejszych kradzieży i napadów.

Szybka akcja kryminalnych i przyznanie do winy

Policjanci natychmiast udali się w rejon, w którym mógł przebywać sprawca. Zauważyli tam mężczyznę odpowiadającego rysopisowi i po krótkiej interwencji potwierdzili jego tożsamość. 45-latek w trakcie rozmowy przyznał się do winy. Wyjawił, że z torebki zabrał gotówkę, a samą torbę wraz z zawartością wyrzucił do kontenera na śmieci między pobliskimi budynkami.

Sprawca wyjawił, że z torebki zabrał gotówkę, a samą torbę wraz z zawartością wyrzucił do kontenera

Sprawca wyjawił, że z torebki zabrał gotówkę, a samą torbę wraz z zawartością wyrzucił do kontenera na śmieci między pobliskimi budynkami.

Foto: policja

Reklama
Reklama

Funkcjonariusze zabezpieczyli porzucone przedmioty oraz gotówkę znalezioną przy zatrzymanym. Kwota 136,48 złotych posłuży teraz jako dowód w sprawie. Mężczyzna został przewieziony do policyjnej celi, gdzie oczekuje na dalsze decyzje prokuratury.

Ofiara spotkała swojego oprawcę po raz drugi

W toku śledztwa wyszły na jaw zdumiewające okoliczności. Pokrzywdzoną okazała się ta sama warszawianka, która padła ofiarą tego samego napastnika w grudniu zeszłego roku. Wówczas sprawca działał bardziej brutalnie – szarpał i popchnął kobietę, by odebrać jej mienie. Tamto wydarzenie odbiło się szerokim echem w ogólnopolskich mediach.

Najbardziej zaskakujący jest fakt, że 45-latek dokonał ponownego ataku dokładnie w dniu, w którym opuścił mury aresztu śledczego. Mimo zastosowanego wcześniej izolacyjnego środka zapobiegawczego, mężczyzna wrócił do przestępczego procederu niemal natychmiast po odzyskaniu wolności, wybierając na cel swoją poprzednią ofiarę.

Reklama
Reklama