Nie tylko na Woli, ale też w wielu innych dzielnicach Warszawy rowerzyści czy użytkownicy elektrycznych hulajnóg po drogach i ścieżkach rowerowych jeżdżą zbyt szybko, wręcz szarżują na swoich jednośladach.
Niepokojące policyjne statystyki
Jak wynika z danych Komendy Stołecznej Policji w ub. roku odnotowano 28 wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych, w których ucierpiało 23 osoby. Policja odnotowała też 89 kolizji, z czego 32 na drodze rowerowej. W I kwartale tego roku wypadków z udziałem elektrycznych hulajnóg było 7 i ucierpiało w nich 7 osób.
Natomiast - jak podaje KSP - w ub. roku odnotowano aż 100 wypadków z udziałem rowerzystów, w których ucierpiało 100 osób. Kolizji zgłoszono - 365. W I kwartale tego roku - wypadków takich było 11, ucierpiało 11 osób, a policja odntowała - 28 kolizji.
STOP niebezpieczeństwu na chodnikach
Wolscy radni Anna Grzelak i Karol Jankowski podnoszą, że szczególnie przy szkołach na ul. Bema i Kasprzaka (Katolicka SP, ZS nr 36 oraz SP nr 387) sytuacja jest wyjątkowo niebezpieczna.
– Rozpędzone rowery i hulajnogi na ścieżkach przecinają drogę dzieciom i seniorom. Brak jasnych oznaczeń i pasów (P-10) to proszenie się o tragedię. Mówimy głośno: STOP niebezpieczeństwu na chodnikach.
Pod koniec marca wystosowali petycję w tej sprawie do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Domagają się w niej wyznaczenia bezpiecznych przejść przez ścieżki rowerowe, montażu elementów spowalniających ruch, a także większej obecności służb przed nadchodzącym „Rowerowym Majem”.
A Rowerowy Maj to największa kampania w Polsce promująca zdrowy tryb życia i zrównoważoną mobilność wśród dzieci w wieku przedszkolnym, uczniów szkół podstawowych, grona nauczycielskiego oraz rodziców i opiekunów. Przez cały miesiąc przedszkolaki, uczniowie oraz nauczyciele z placówek, które biorą udział w kampanii, dojeżdżają do nich na rowerach czy hulajnogach.
– Liczymy na osobistą interwencję prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego. Niemal 1050 podpisów to ponad 1000 konkretnych próśb o bezpieczeństwo. Prosimy o działanie teraz, zanim będzie za późno i dojdzie do kolejnych wypadków, jak w ubiegłym tygodniu – apelują wolscy radni. Podkreślają, że to nie jest sprawa polityczna – to sprawa życia i zdrowia naszych dzieci. – Będziemy pilnować postępów w tej sprawie – dodają radni.
– Na drogach dla rowerów nie stosuje się progów zwalniających. Zgodnie z przepisami są one przeznaczone do fizycznego ograniczania prędkości pojazdów samochodowych, a nie rowerów. W związku z tym nie montuje się progów ani podobnych urządzeń na drogach dla rowerów – tłumaczy Maciej Dziubiński, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie.
– Problemem nie są rowerzyści, ci zwykle poruszają się prawidłowo. Problemem są kurierzy na motorach. Szaleńcy na elektrycznych hulajnogach, dzieci nie rozumiejące, że droga dla rowerów to droga, a nie druga część chodnika – zauważa jeden z mieszkańców Woli.
I apeluje, by poprawić warunki drogowe dla rowerzystów, walczyć z wariatami czy nauczyć dzieci, że DDR to droga taka sama jak ulica i że powinny uważać, a nie tylko napuszczać pieszych na rowerzystów.
Pasy na ścieżce to jeszcze nie przejście dla pieszych
Wielu mieszkańców chwali inicjatywę. – Brawo! Stop rowerowym szaleńcom – napisał jeden z nich na lokalnej grupie. Inny dodał, że to bardzo dobra inicjatywa. A kolejny zauważył, że na każdej ścieżce rowerowej powinny być przejścia dla pieszych, nie tylko pod kościołem.
Inn użytkownik jednośladu dodaje że kolejnym problemem jest opaczne widzenie namalowanych pasów na DDR. Piesi traktują je jako takie same jak na jezdniach, tymczasem według przepisów to jedynie tzw. przejścia sugerowane, gdzie pieszy nie ma pierwszeństwa.
– Pierwszeństwo daje znak pionowy. I o to walczcie. O prawdziwe przejścia dla pieszych przez DDR. Rowerzyści przy skrzyżowaniach nie mogą mieć pierwszeństwa przed pieszymi, to jasne – tłumaczy rowerzysta.
Czy spełnienie postulatów wolskich radnych jest możliwe? Jak przekazał nam Maciej Dziubiński, rzecznik ZDM, oznakowanie, w tym wyznaczanie przejść dla pieszych, wynika z projektu organizacji ruchu i jest każdorazowo zatwierdzane przez zarządcę ruchu – w Warszawie jest to Biuro Zarządzania Ruchem Drogowym. – ZDM realizuje zatwierdzone projekty – tłumaczy rzecznik.
Podkreśla, że zgodnie z przepisami pełnoprawne przejście dla pieszych – także przez drogę dla rowerów – musi mieć zarówno oznakowanie poziome, jak i pionowe.
– Samo malowanie pasów nie tworzy przejścia w rozumieniu prawa i ma jedynie charakter sugerowany. Dlatego w Warszawie od lat porządkujemy oznakowanie: albo wyznaczane są pełne przejścia, albo nie ma ich wcale – zapewnia Maciej Dziubiński.
Przyznaje też, że pełne przejścia przez drogi dla rowerów stosowane są tylko w szczególnych, uzasadnionych przypadkach – np. tam, gdzie ruch pieszy jest bardzo skoncentrowany.
– W wielu lokalizacjach piesi przekraczają drogę dla rowerów w różnych miejscach i wtedy wyznaczanie przejść byłoby nieczytelne i nieuzasadnione – dodaje rzecznik ZDM.
A na urządzenia spowalniające na drogach rowerowych nie ma co liczyć. – Na drogach dla rowerów nie stosuje się progów zwalniających. Zgodnie z przepisami są one przeznaczone do fizycznego ograniczania prędkości pojazdów samochodowych, a nie rowerów. W związku z tym nie montuje się progów ani podobnych urządzeń na drogach dla rowerów – wyjaśnia Maciej Dziubiński.
Edukacja najważniejsza. Ona może podnieść poziom bezpieczeństwa
Czy będą dodatkowe patrole straży miejskiej na wolskich drogach rowerowych? Jak przekazał nam referat prasowy warszawskiej Straży Miejskiej, jej funkcjonariusze dyslokowani w określonych rejonach działania mają obowiązek reagować na wszelkie przejawy naruszeń prawa, w tym także na wykroczenia związane z poruszaniem się hulajnogami, rowerami czy innymi urządzeniami transportu osobistego, dlatego w przypadku ujawnienia nieprawidłowości interweniują zdecydowanie i zgodnie z obowiązującymi procedurami.
– W praktyce do wykroczeń osób poruszających się wspomnianymi urządzeniami dochodzi najczęściej w okresie wiosenno-letnim, kiedy ruch jest największy. Najczęściej dotyczą one jazdy po drodze dla pieszych lub przejściu dla pieszych, pozostawiania jednośladów w miejscach utrudniających ruch pieszych lub innych uczestników ruchu drogowego, jazdy bez wymaganego oświetlenia – wyliczają mundurowi.
W tym roku straż miejska stosowała wobec sprawców wykroczeń dotyczących nieprawidłowego postoju lub poruszania się jednośladami sankcje wynikające z przepisów prawa: pouczenia lub mandaty karne.
– Reakcja funkcjonariuszy każdorazowo była uzależniona od charakteru naruszenia i stopnia zawinienia sprawcy wykroczenia. Ale najważniejszym elementem poprawy bezpieczeństwa, zwłaszcza w odniesieniu do najmłodszych uczestników ruchu, pozostaje właściwa edukacja i informowanie o zasadach bezpiecznego poruszania się rowerami i hulajnogami od najwcześniejszych lat – podkreśla Straż Miejska.
A Maciej Dziubiński dodaje, że ZDM prowadził badania konfliktów ruchu pieszego i rowerowego. I co z nich wynika?
– Dodatkowe oznakowanie – w tym przejścia – nie przekłada się istotnie na poprawę bezpieczeństwa w miejscach najbardziej konfliktowych. Dlatego, obok rozwiązań infrastrukturalnych, stawiamy przede wszystkim na działania edukacyjne i kampanie informacyjne skierowane do wszystkich uczestników ruchu – podkreśla rzecznik ZDM.