Wszystko zaczęło się od jednej stacji roboczej. To właśnie na tym komputerze w styczniu 2026 roku pojawił się ransomware, czyli oprogramowanie służące do wymuszania okupów poprzez blokowanie dostępu do plików.
O incydencie powiadomiono najważniejsze instytucje odpowiedzialne za polskie cyberbezpieczeństwo.
Zespół do spraw Bezpieczeństwa Informacji UW wykrył nieprawidłowości 9 lutego, po otrzymaniu ostrzeżeń o szeroko zakrojonej kampanii hakerskiej. Reakcja była natychmiastowa – uczelnia odcięła zagrożone systemy i rozpoczęła dokładne czyszczenie infrastruktury.
Służby państwowe w akcji
O incydencie powiadomiono najważniejsze instytucje odpowiedzialne za polskie cyberbezpieczeństwo. Sprawą zajmuje się już zespół CERT Polska, policja oraz Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Specjaliści starają się teraz ustalić, kto stoi za atakiem i czy hakerzy próbowali dostać się do innych zasobów uczelni. Obecnie trwa żmudna weryfikacja integralności wszystkich systemów informatycznych uniwersytetu.