Do zdarzenia doszło w nocy 13 lutego 2026 roku, krótko po godz. 3. Podkomisarz Klaudia Florkowska, zastępca komendanta komisariatu w Piastowie, podczas przejazdu z Pruszkowa zauważyła samochód, którego kierowca nie potrafił utrzymać prostego toru jazdy. Podejrzane zachowanie na drodze sugerowało, że osoba za kierownicą może być pod wpływem używek. Funkcjonariuszka natychmiast powiadomiła dyżurnego, przekazując rysopis auta i kierunek, w którym się poruszało.
Podczas przeszukania samochodu funkcjonariusze natrafili na niewielkie opakowania z nielegalnymi substancjami.
Feralny manewr na parkingu
Kierowca, prawdopodobnie orientując się, że jest obserwowany, zjechał na jeden z parkingów w Piastowie. Choć na chwilę się zatrzymał, po chwili podjął próbę ponownego odjechania. To właśnie wtedy doszło do niefortunnego manewru – mężczyzna uderzył w słupek wiaty rowerowej. W tym momencie do akcji wkroczyli wezwani policjanci, którzy skutecznie uniemożliwili mu dalszą jazdę i dokonali zatrzymania.
Alkoholu było niemal trzy promile
Tuż po otwarciu drzwi pojazdu mundurowi poczuli silną woń alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia – 61-letni mieszkaniec regionu miał w organizmie niemal 3 promile alkoholu. Szybko wyszło na jaw, że to tylko początek jego problemów z prawem. Sprawdzenie w policyjnych bazach danych wykazało, że mężczyzna posiada aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, który całkowicie zignorował.