Policjant powiedział również, że zakłóceń ciszy, ładu i spokoju, które były niepotwierdzone lub nie dotyczyły adresu mieszkania, ale sklepu zdarzyły się w okolicy 133. Został zapytany, czy to jest duża liczba. – 200 interwencji rocznie to nie jest wielka liczba w porównaniu do kilu tysięcy łącznie – przyznał.
– Wiąże się to jednak z zatrzymaniem patrolu na kilka lub kilkanaście godzin, gdy taka osoba trafia do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych – dodał.
Radny Jarosław Oborski zapytał, co się zmieniło przez 3 miesiące, bo wcześniej komisje rady dzielnicy opiniowały projekt negatywnie, a teraz pozytywnie.
– Skoro jest pan członkiem komisji, to powinien pan wiedzieć – usłyszał.
Na sesji wystąpiła też Joanna Miśkiewicz, działająca na rzecz osiedla Przyjaźń.
– Pan policjant przed chwilą powiedział, że w ciągu roku było 86 interwencji. To nie jest dużo na tak dużą dzielnicę jak Bemowo – Dodatkowo zaczęły one spadać [wskaźniki dotyczące interwencji – przyp. red.] zanim jeszcze w ogóle ktoś wpadł na ten pomysł [nicnej prohibicji – przyp. red.]. Ponadto istnieją już dostępne sposoby, aby zapobiec problemom nocnych awantur. Chociaż powiem szczerze że ja nawet jakoś nie obserwuje tych awantur. Istnieje przecież np. przepis zakazujący sprzedaży alkoholu osobom nietrzeźwym – skonkludowała.
Ostatecznie radni jednogłośnie poparli pomysł wprowadzenia nocnej prohibicji w całej Warszawie.
Targówek za uchwałą prohibicyjną
Sprawa nocnej prohibicji pojawiła się też na sesji Rady Dzielnicy Targówek. Także i tu radni pozytywnie zaopiniowali ograniczenie sprzedaży alkoholu w porze nocnej i zmniejszenie liczby punktów w których można go kupić.
– Można powiedzieć, że bohatersko rozwiązaliśmy problem, który Koalicja Obywatelska stworzyła w sierpniu, odrzucając projekt prezydenta Trzaskowskiego i ruchów miejskich – skomentował radny Targówka Andrzej Bittel. – Na szczęście te pęta polityczne naszych radnych rzadzących dzielnicą już nie wiążą i mogli wyrazić swoją prawdziwą opinię w tej sprawie. Teraz nastąpi wysyp chwalipostów, w których będą przekonywać, że to był plan i świetne rozwiązanie – drwił.
Zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w Warszawie
Radni Warszawy znów będą zajmować się wprowadzeniem nocnej zakazy sprzedaży napojów alkoholowych w sklepach i na stacjach benzynowych. Próbowali już to zrobić w zeszłym roku, kiedy to pod obrady trafiły dwa projekty: jeden przygotowany przez miejskich aktywistów, a drugi – przez prezydenta Rafała Trzaskowskiego.
Z powodu politycznych przepychanek pomiędzy warszawskimi władzami Koalicji Obywatelskiej a prezydentem Trzaskowskim tylko 4 z 18 dzielnic poparły wprowadzenie nocnego zakazu sprzedaży alkoholu na ich terenie. Ostatecznie prezydent swój projekt wycofał, a przepisy przygotowane przez aktywistów przepadły w głosowaniu.
W zamian wprowadzono „pilotażowo” prohibicję w dwóch dzielnicach – w Śródmieściu i na Pradze-Północ. Ratusz przygotował też program Bezpieczna Warszawa, który ma szerzej obejmować kwestie bezpieczeństwa.
Ostatecznie władze warszawskiej KO pogodziły się z prezydentem Trzaskowskim, więc powstał kolejny projekt uchwały wprowadzającej prohibicję. To właśnie on jest opiniowany obecnie przez rady dzielnic.
Prezydent Trzaskowski zapowiedział jednak, że prohibicja w całej Warszawie zostanie wprowadzona do 1 czerwca 2026 r.