Sprawa jest traktowana priorytetowo ze względu na bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej – donosi dziennik.
Podejrzane zachowanie w hali odlotów
Illia S. zwrócił uwagę ochrony lotniska swoim nietypowym zachowaniem. 23-latek przez wiele godzin przebywał w jednym z lokali gastronomicznych w ogólnodostępnej strefie terminala. Z laptopem i kawą spędził tam około sześciu godzin, co wyraźnie odróżniało go od podróżnych oczekujących na rejs. Śledczy sprawdzają obecnie monitoring, by ustalić, czy mężczyzna pojawiał się na lotnisku również w poprzednich dniach.
Podczas zatrzymania przy mężczyźnie znaleziono sprawne urządzenie do zagłuszania fal radiowych (tzw. jammer). Sprzęt ten operował na częstotliwościach zarezerwowanych dla:
- łączności lotniczej,
- nawigacji radiowej,
- radiolokacji.
Zarzuty i śledztwo prokuratury
Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota wszczęła śledztwo w sprawie usiłowania działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu lotniczego. Jak wyjaśnia w rozmowie z „Rzeczpospolitą” prok. Piotr Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, mężczyźnie postawiono zarzuty z art. 212 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo lotnicze.