Sprawa jest traktowana priorytetowo ze względu na bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej – donosi dziennik.
Podejrzane zachowanie w hali odlotów
Illia S. zwrócił uwagę ochrony lotniska swoim nietypowym zachowaniem. 23-latek przez wiele godzin przebywał w jednym z lokali gastronomicznych w ogólnodostępnej strefie terminala. Z laptopem i kawą spędził tam około sześciu godzin, co wyraźnie odróżniało go od podróżnych oczekujących na rejs. Śledczy sprawdzają obecnie monitoring, by ustalić, czy mężczyzna pojawiał się na lotnisku również w poprzednich dniach.
Podczas zatrzymania przy mężczyźnie znaleziono sprawne urządzenie do zagłuszania fal radiowych (tzw. jammer). Sprzęt ten operował na częstotliwościach zarezerwowanych dla:
- łączności lotniczej,
- nawigacji radiowej,
- radiolokacji.
Zarzuty i śledztwo prokuratury
Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota wszczęła śledztwo w sprawie usiłowania działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu lotniczego. Jak wyjaśnia w rozmowie z „Rzeczpospolitą” prok. Piotr Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, mężczyźnie postawiono zarzuty z art. 212 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo lotnicze.
„Postępowanie jest związane z posiadaniem na terenie infrastruktury krytycznej sprawnego urządzenia służącego do zagłuszania fal radiowych” – podkreśla prok. Skiba.
Podejrzany nie przyznaje się do winy. Jego wyjaśnienia są niespójne – raz podawał się za żołnierza, innym razem za biznesmena. Choć deklaruje, że mieszka w Kanadzie, nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć celu swojej wizyty w Polsce ani obecności na lotnisku z nielegalnym sprzętem.
Szpiegostwo czy sabotaż?
Eksperci cytowani przez „Rzeczpospolitą” wskazują, że incydent może mieć drugie dno. Były oficer służb sugeruje, że obecność Illii S. mogła być formą testowania czujności polskich służb w dobie rosnącego zagrożenia sabotażem i dywersją.
Obecnie biegli z zakresu informatyki śledczej badają zawartość laptopa i telefonu zatrzymanego. Kluczowe będzie ustalenie mocy zagłuszarki – im jest ona większa, tym poważniejsze realne zagrożenie dla systemów pokładowych samolotów i wieży kontroli lotów. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na miesiąc, co pozwoli służbom (niewykluczone, że również ABW) na dokładne prześwietlenie przeszłości 23-latka.